Wszystkie wpisy, których autorem jest Sylwia Merchut (Iwan)

Piszę artykuły i fotografuję zarządzam swoimi stronami Kingfisher.page, autyzmwszkole.com, autyzm.life i Neuroróżnorodni, smart-sens.org. Ekonomistka, absolwentka: WSB we Wrocławiu oraz UO na Wydziale Ekonomicznym

Porosty Lichen

Porosty Lichen

Czym są porosty?
Porosty to „organizmy 2 w 1”, powstałe w wyniku współdziałania grzyba i glonu. Samożywny glon dostarcza pokarmu, a grzyb ochrania glonowego partnera, przytwierdza do podłoża oraz dostarcza wodę z solami mineralnymi (wprost z atmosfery – z deszczu, mgły i pary wodnej). U większości gatunków to grzyb odpowiada za kształt „ciała” porostu – plechy.
Specjaliści włączają obecnie porosty do królestwa grzybów.

Można je spotkać…
…prawie wszędzie! Porosty są organizmami pionierskimi – potrafią przetrwać na pustyniach, w wysokich górach oraz w rejonach polarnych. Dobrze znoszą okresy suszy, a wiele z nich jest dobrze przystosowanych do życia w temperaturze poniżej zera.
Występują również w pobliżu siedlisk ludzkich – na korze miejskich i przydrożnych drzew, betonowych murkach, słupach telefonicznych, drewnianych płotach i w wielu innych miejscach.

Co truje porosty:
Porostom szkodzą głównie zanieczyszczenia powietrza.
Organizmy te chłoną wodę z atmosfery, nie filtrując jej – niczym gąbka. Trujące substancje rozpuszczone w wodzie łatwo dostają się do wnętrza plechy, niszcząc w pierwszej kolejności komórki glonu. Co więcej, porosty często nie potrafią usunąć toksyn i gromadzą duże ich ilości w swoim wnętrzu. Tylko nieliczne gatunki porostów są bardzo odporne na skażenia powietrza.
Jedną z najbardziej szkodliwych dla porostów substancji jest dwutlenek siarki (SO2). Związek ten wprowadzany jest do atmosfery przez zakłady przemysłowe, piece centralnego ogrzewania i (obecnie w dużo mniejszych ilościach niż jeszcze 10-15 lat temu) przez pojazdy.
Tlenki azotu (NOX), pochodzące zwłaszcza ze spalin samochodowych, w wysokim stężeniu również mogą być toksyczne dla porostów. Część gatunków jednakże potrzebuje pewnej ilości tlenków azotu do prawidłowego rozwoju.
Negatywny wpływ na wzrost porostów mają także metale ciężkie (np. ołów), pyły z zakładów przemysłowych, związki fluoru i inne.

Porosty w służbie ochrony środowiska:
Pierwszym przyrodnikiem, który zauważył związek między wymieraniem porostów w miastach a dużym stężeniem toksycznych substancji w powietrzu, był William Nylander, który prowadził obserwacje w Paryżu. Pracę na ten temat opublikował w 1866 roku. Od tego czasu wykorzystywano porosty jako bioindykatory, zwłaszcza w miastach i w pobliżu dużych zakładów przemysłowych. Dziedzinę wiedzy przyrodniczej, która się tym zajmuje, nazwano lichenoindykacją.
Opracowano różnorodne metody badań lichenoindykacyjnych, wykorzystujących głównie porosty nadrzewne. Na szczególną uwagę zasługują tzw. skale porostowe. Na podstawie obserwacji oraz badań laboratoryjnych tworzy się grupy gatunków porostów o podobnej wrażliwości na konkretny związek chemiczny (najwięcej takich opracowań dotyczy dwutlenku siarki). Nanosząc na mapę informacje dotyczące występowania poszczególnych gatunków, można wyznaczyć rejony, w których stężenie danego związku w powietrzu jest wysokie.
Okazało się, że obserwacje porostów dają często wyniki porównywalne z analitycznymi metodami badania czystości powietrza i są ich cennym uzupełnieniem.
Mimo że porosty często wyglądają niepozornie, warto zwracać na nie uwagę. Te same zanieczyszczenia, które je niszczą, szkodzą również ludziom!

Dlaczego właśnie TE porosty:
Proponujemy obserwacje występowania dwóch gatunków porostów nadrzewnych: pustułki pęcherzykowatej Hypogymnia physodes i złotorostu ściennego Xanthoria parietina. Oba gatunki są „przeciętnie” odporne na dwutlenek siarki (SO2), różnią się natomiast wymaganiami, jeśli chodzi o tlenki azotu (NOX). Złotorost ścienny należy do porostów nitrofilnych, czyli „lubiących azot” i woli miejsca o stosunkowo dużym stężeniu NOX. Natomiast na pustułkę pęcherzykowatą nawet niewielkie stężenia NOX działają szkodliwie.

Pustułka pęcherzykowatej Hypogymnia physodes fot. Sylwia Merchut (Iwan) / kingfisher.page (obszar: Sieniawka-skrawek natury, woj. Dolnośląskie):

Wystarczy tylko, że  zaznaczysz, które porosty zaobserwowałeś, a szybko zinterpretujesz wyniki tutaj.
Jak często robić badania:
Proponujemy, aby badania przeprowadzane były co dwa lata. Nie ma potrzeby robić tego częściej, ponieważ porosty rosną dużo wolniej niż rośliny wyższe. Porosty są widoczne przez cały rok, ale istotne jest, żeby bez problemu można było rozpoznać gatunek drzewa, na którym rosną. Dlatego też nie polecamy obserwacji zimą!!! Określenie gatunku drzewa jest ważne z uwagi na różnice w odczynie oraz strukturze kory. W zależności od tych warunków zmienia się skład gatunków porostów. Przykładowo kora buka jest gładka i ma lekko kwaśny odczyn, a kora topoli, zazwyczaj spękana, ma odczyn obojętny lub lekko zasadowy. Należy jednak pamiętać, że skład gatunkowy porostów zmienia się także pod wpływem czynników zewnętrznych (np. zapylenie pnia przydrożnego drzewa itp.).

Cel badań:
(czyli: po co nam to wszystko…)
1. Dowiadujemy się, jaki jest stan czystości powietrza w naszej okolicy.
2. Dzięki komputerowej bazie danych, do której wprowadzamy wyniki obserwacji, uzyskujemy obraz zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem siarki i tlenkami azotu w całej Polsce! Bez użycia specjalistycznej aparatury.
3. Regularnie powtarzane badania pozwalają na bieżąco obserwować zmiany stanu czystości powietrza. Możemy się przekonać, czy działania podjęte dla ochrony środowiska przynoszą rezultaty.
4. Pomagamy chronić środowisko, ponieważ wyniki obserwacji mogą okazać się cenne dla organów administracji (np. przy sporządzaniu planów ochrony środowiska) i instytucji zajmujących się ochroną przyrody (np. parków narodowych).
5. Uczymy się wnikliwego obserwowania przyrody i mamy okazję zobaczyć na własne oczy, jak człowiek wpływa na środowisko naturalne.

Jak to zrobić podpowie …
Instrukcja

źródło: zycieaklimat.edu.pl

Porosty – bioindykatory czystości powietrza atmosferycznego

Porosty są bioindykatorami – czyli biologicznymi wskaźnikami stanu czystości powietrza. Są bardzo wrażliwe na obecność w powietrzu nawet niewielkich ilości szkodliwych substancji, takich jak np. dwutlenek siarki (SO2) i tlenki azotu (NOx). Objawia się to stopniowym wymieraniem różnych grup ekologicznych. Szybkość reakcji porostów na zanieczyszczenia zależy m.in. od budowy (formy morfologicznej) ich ciała nazywanego plechą. Najszybciej, bo już przy niewielkich stężeniach toksyn w powietrzu, giną porosty o plechach nitkowatych (brodaczki Bryoria i włostki Usnea) i krzaczkowatych (np. odnożyce Ramalina). Odporniejsze są porosty listkowate (np. pustułki Hypogymnia czy tarczownice Parmelia), a najbardziej wytrzymałe są porosty o drobnych skorupiastych plechach. Dzieje się tak dlatego, ponieważ porosty na skutek braku tkanki okrywającej chłoną zanieczyszczenia całą powierzchnią ciała (plechy). W związku z tym im większa powierzchnia plechy tym większa powierzchnia chłonna i tym samym więcej toksyn dostaje się do wnętrza. Destrukcyjny wpływ zakumulowanych w ten sposób zanieczyszczeń potęguje brak mechanizmów wydalania – zakumulowane zanieczyszczenia pozostają w plechach.

Obserwując porosty możemy stwierdzić, czy powietrze w danym obszarze jest zanieczyszczone, czy też nie. W tym celu wykorzystuje się tzw. skalę porostową (inaczej tabelę bioindykacyjną lub lichenoindykacyjną), w której wskazano nadrzewne gatunki porostów zdolne do wegetacji w odpowiednich przedziałach stanu zanieczyszczenia powietrza. W Polsce najczęściej używa się 10 – stopniowej skali wg.Hawskworth’a i Rose’a dostosowanej przez polskich lichenologów do warunków krajowych.

Korzystając ze skali oraz prostych kluczy do oznaczania i atlasu porostów można podjąć próbę samodzielnego zbadania stanu sanitarnego powietrza. Uzyskane w ten sposób wyniki bioindykacji danego terenu pozwalają na wykreślenie tzw. mapy lichenoindykacyjnej, na której zaznacza się strefy wegetacji porostów. Najczęściej wyróżnia się trzy strefy wegetacji:

strefa normalnej wegetacji, zwaną strefą czystą – występują tu nadrzewne gatunki nitkowate, krzaczkowate, listkowate i skorupiaste o normalnie rozwiniętych plechach. Strefa ta najczęściej obejmuje tereny niezabudowane, mało zurbanizowane, oddalone od źródeł zanieczyszczeń powietrza (stężenia SO2 poniżej 40µg/m3),

strefa ograniczonej wegetacji, zwana strefą walki – w której znajdujemy zubożały skład gatunkowy porostów; brak gatunków nitkowatych i krzaczkowatych, a gatunki listkowate pojawiają się pojedynczo; mogą występować dobrze rozwinięte plechy porostów skorupiastych (stężenia SO2 w przedziale 40 µg/m3 – 100 µg/m3),

strefa bezporostowa, zwana pustynią porostową – w której brak jest porostów nadrzewnych,  a na korze drzew widoczne są tylko zielonkawe lub pomarańczowe naloty glonów (stężenia SO2 powyżej 100 µg/m3).

Sporządzone mapy mogą znaleźć zastosowanie przy planach urbanistycznych, ponieważ strefy wyznaczają tereny o określonym stopniu zanieczyszczenia powietrza, na podstawie których wskazuje się miejsca lokalizacji, np. osiedli mieszkaniowych (strefa czysta), biur, instytucji (strefa walki) oraz zakładów przemysłowych (pustynia porostowa).

Obserwacje porostów dają często wyniki porównywalne z analitycznymi metodami badania czystości powietrza i są ich cennym uzupełnieniem. Pomimo że porosty często wyglądają niepozornie, warto zwracać na nie uwagę. Te same zanieczyszczenia, które je niszczą, szkodzą również ludziom!

źródło: wroclaw.rdos.gov.pl

William Nylander – oznaczanie porostów

William (Wilhem) Nylander (ur. 3 stycznia 1822 w Oulu, zm. 29 marca 1899 w Paryżu) – fiński mykolog i entomolog.

William Nylander ukończył szkołę średnią w Turku, a potem Uniwersytet Helsiński. Przez kilka lat był na nim wykładowcą, po czym przeniósł się do Paryża, gdzie mieszkał do swojej śmierci w 1899 roku. Nie ożenił się.

Nylander był pionierem w zakresie oznaczania porostów za pomocą odczynników chemicznych, takich jak roztwory jodu i podchlorynu. Odkryte przez niego chemiczne techniki oznaczania porostów są nadal stosowane w lichenologii. Nylander był także pierwszym, który zdał sobie sprawę z wpływu zanieczyszczenia atmosferycznego na wzrost porostów. Było to ważne odkrycie, które utorowało drogę do wykorzystania porostów do opracowania skali porostowej – metody wykrywania zanieczyszczeń powietrza i oznaczania poziomu tych zanieczyszczeń.

Oznaczył wiele gatunków grzybów, zwłaszcza porostów. Przy nazwach naukowych zdiagnozowanych przez niego taksonów dodawany jest skrót jego nazwiska Nyl.

źródło: pl.wikipedia.org

#art #astrologia #birds #cień #creative-writing #duchowość #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pełnia #pisanie #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #ćwiczenia #świadomość journaling magia

Przedwiośnie

#art #astrologia #birds #cień #creative-writing #duchowość #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pełnia #pisanie #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #ćwiczenia #świadomość journaling magia

Kopciuszek

Kopciuszek – Black redstart

W piątek wszystko się zaczyna. Gdy ostatni domownik zamknie za sobą drzwi zaczynam sprzątać.

Najpierw mały pokój. Napełniam małą zieloną miskę ciepłą wodą i wrzucam do niej ścierkę. Zestaw stawiam na stole. Urywam długi kawał papieru z pękatej rolki nadzianej na metalowy pręt w kuchni. Zaczynam wycierać mokrą ściereczką ekran telewizora – symetrycznie przód i tył. Nie za dużo wody. Później zbieram papierem resztki wilgoci.

Na zegarze 7:30. Może zdążę. Następnie półki z zalegającymi książkami pod telewizorem. Tu kurz zbiera się jak smutek. Przekładam książki na wersalkę, na której już wygodnie siedzą 3 duże plastikowe pudełka z zapisanymi zeszytami, kartkami i książkami. Podłoga musi być wolna, przygotowana do mycia. Pierwsza, druga, trzecia półka przecieram z przysiadu, żeby nie bolał kręgosłup. Ścierka do miski. Układam książki na półki grzbietami do frontu. Przechodzę do następnego regału. Operacja czynności czyszczących zuchwale się powtarza tyle, że tu półek jest 8 i do tego są poprzedzielane bocznymi listewkami, które również należy wytrzeć. Przenoszenia i powracania rzeczy na miejsce kumuluje się, potęguje, rozrasta…

Później komoda: góra z lampką; szuflady i wyprost. Płukanie ścierki. Teraz biurko z segregatorami. Pieprzone segregatory. Jak je umyć kiedy są z papieru. Przenoszenie laptopa na stół koło miski. Przecieranie. Powrót laptopa. Teraz nogi biurka. Lewa to wygięta metalowa poręcz z wgłębieniem tu brud zbiera się jak w rynnie, więc przysiad – prawa to gładka deska praktycznie niebrudząca jakiś plus – jedno machnięcie w dół. Wyprost. Płukanie ścierki. Krzesło. Krzesło obrotowe ma na na dolnym krzyżaku malutkie czarne kółeczka. Pięć kółeczek. Pieprzone kółeczka. Ścierka wcina się w osłonki nad kółeczkami. Przysiad z przegięciem. Trzeba powtórzyć w drugą stronę – symetrycznie jak w jodze, żeby kręgosłup się nie zdenerwował. Wyprost. Teraz parapet. Parapet jest przyjaźnie nastawiony prosty i wygodny do ścierania. Płukanie i płynnie przechodzimy do czyszczenia stołu. Zaczynamy od nóg. Niestety są 4. Przysiad. Wycieranko. Wyprost. Płukanie ścierki, która już zdążyła zmienić kolor z wesołej zieleni na pleśniową depresję. Teraz blat. Blat jest przyjazny, kiedy nic na nim nie zostało po śniadaniu. Zostało.

Talerze wynoszę do kuchni, z deski do krojenia, spadają resztki pietruszki naciowej, trudno pozamiatam na końcu zaraz przed myciem podłóg. Po co mi ta deska? Szukam gumy do żucia. Mam dwie. Guma oszukuje mój mózg. Żuję i przestaję myśleć, o ilości czynności. Gdy myślisz o ilości czynności, już po tobie. Umysł się zapętla. Myślenie nie zawsze służy, niemyślenie pociągnie cię w dół. Jakoś to tak działa, że przy pomocy gumy miętowej, przełączam się do treści zawartej w książce. W umyśle bezwiednie przesuwają się obrazy. Odpływam. Bezmyślny akord. Jeszcze 4 krzesła i pierwszy pokój skończony.

W tym tygodniu czytam „Zatyranych”, Reportaż, o najgorzej płatnych pracach, James’a Blooodworth’a. Przygnębiający tekst ale zacna fraza jak mawiał Makłowicz.Teraz czeka na mnie salon, do którego przenieśliśmy dzieciaki z komputerami – a więc tylko woda, ścierka i papier, później łazienka z przedpokojem i kuchnia – tam posiedzę z przerwami do wieczora… ale można użyć chemii. Obiad, kolacja, wrzucić nowy tekst i nowy film jak coś dodadzą. Z filmów dyslektycznie łączy mi się Sprzątaczka. O tak, sprzątaczka im się udała. Miliardy czynności za miliony miejsc po przecinku w toksycznych związkach, i atmosferze bezradności zakręconej Andie MacDowell oraz byłej seksownej hipiski z Once Upon a Time… in Hollywood ponieważ jest już wojowniczką…

Dzięki sprzątaczce przetrwam kolejne tygodnie. Zrobię zapas gum. Moje sprzątanie to tylko sprzątanie niewłączające się do produktu krajowego brutto PKB, czyli kiedy PKB opisuje „zagregowaną wartość dóbr i usług finalnych wytworzonych przez narodowe i zagraniczne czynniki produkcji na terenie danego kraju w określonej jednostce czasu (najczęściej w ciągu roku)” moje przecieranie i czyszczenie powierzchni dolnych nie dodaje się do miernika. Dla gross domestic product, GDP – praktycznie nie istnieje; jeśli nie jestem zatrudniona na stanowisku sprzątaczki, moja zagregowana wartość usług – nie istnieje. Mam tylko jedną gumę. Pojadę na jednej.

Przecieranie i mycie jest niewidzialne tak jak kobiety. Paradoksalnie, trzeba myśleć, żeby się nie narobić… w trakcie polecam niemyślenie; jak przy wizycie u dentysty należy skupić się na „przenoszeniu”… do tych łąk zielonych…

#art #astrologia #birds #cień #creative-writing #duchowość #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pełnia #pisanie #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #ćwiczenia #świadomość journaling magia

Błyszczeć

#art #astrologia #birds #cień #creative-writing #duchowość #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pełnia #pisanie #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #ćwiczenia #świadomość journaling magia

Kiedy czarnoworony gapią się na ludzi…

Krótkie spojrzenia bez wzajemności.

Człowieki tylko sobie patrzą w oczy. Nie w czarne rozstawione po bokach węgliki. Co ich obchodzą myśli w czarnych główkach. Neurony karmione orzechami włoskimi nie zasługują na uwagę naczelnych…

A tam przecież jak w tyglu buzują pomysły spędzenia kolejnej ważnej chwili na lub pod płotem. Z ziomkami lub bez. W przestrzeni i w środku koron. Nad głowami… Z wiatrem.

A człowiek w nudnej perspektywie chodnika. W dole. Wciąż bez skrzydeł.

#art #astrologia #birds #cień #creative-writing #duchowość #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pełnia #pisanie #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #ćwiczenia #świadomość journaling magia

Zimowanie

May Katherine napisała w „Zimowaniu” że to rodzaj przyzwolenia na zwolnienie po różnych przypadkach „złych” rzeczy, które nas spotykają. Choroby, rozstania, początki, brutalne zmiany a nawet śmierć potrzebują zwolnienia i odpuszczenia. Potrzebują zimowania. Strawienia.

Zima to zasypianie. Przyzwolenie na nicość i brak przepływów. Zastyganie na drzewach ptaków. Wędrówki dusz. Przeczekanie zimna. Umierania przy przesileniach. Lęki o świcie i strach w oczach przechodniów. Zgoda na bezczynność. I zgoda na bezmiar pracy. Zimowania trzeba uczyć się latami.

Z czasem staje się wytrenowaną umiejętnością. Wypracowaną sekwencją czynności. Wdechem i wydechem. Hibernacją.

Śniegiem w lesie. Zamarzniętym wzorem na szybie. Cieplejszymi butami. Mroźnym spacerem zakończonym herbatą z imbirem…

#art #astrologia #birds #cień #creative-writing #duchowość #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pełnia #pisanie #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #ćwiczenia #świadomość journaling magia

Sarny

Myszołów Buzzard

Myszołów zwyczajny, myszołów (Buteo buteo) – gatunek dużego ptaka drapieżnego z rodziny jastrzębiowatych (Accipitridae). Zamieszkuje Eurazję, swoje główne zimowiska ma w zachodniej i południowej Europie, na Bliskim Wschodzie oraz w południowej i wschodniej Afryce.

Międzynarodowy Komitet Ornitologiczny wyróżnia obecnie (2021) sześć podgatunkówB. buteo. Dawniej za podgatunki myszołowa zwyczajnego uznawano myszołowa amurskiego (B. japonicus), myszołowa himalajskiego (B. refectussyn.B. burmanicus), a także kilka innych taksonów traktowanych obecnie jako osobne gatunki, podgatunki innych gatunków lub uznanych za nieważne.

Myszołów to najpospolitszy i najbardziej rozprzestrzeniony średniej wielkości ptak szponiasty Europy. Charakteryzuje go krępa budowa ciała, szerokie, zaokrąglone skrzydła oraz krótki, szeroki ogon. Samica nieco większa od samca, ale obie płci ubarwione jednakowo. Upierzenie jest na tyle zmienne, że trudno znaleźć dwa identycznie upierzone ptaki. W zależności od podgatunku i odmiany barwnej (polimorfizm wewnątrz podgatunku o szerokiej skali form przejściowych) ubarwiony od jasnokremowego po ciemnobrunatny. Można spotkać nawet białe ptaki z ciemnymi plamami na nadgarstkach i ciemno obwiedzionymi skrzydłami.

Wierzch jest ciemniejszy od spodu. Dziób ciemny (popielaty) na końcu czarny o żółtej woskówce, krótka szyja, nogi żółte z upierzonym tylko w górnej części skokiem. U dorosłych tęczówka ciemnobrązowa, u młodych piwna. Na piersi jasna plama w kształcie podkowy (może nie być widoczna u jasno ubarwionych osobników). Lotki i sterówki prążkowane. Szerokie, zaokrąglone skrzydła trzyma w locie lekko uniesione na kształt litery V, a krótki ogon jest wachlarzowato rozłożony. Nadaje mu to zwartą sylwetkę. W powietrzu może poruszać się dość ociężale, jednak potrafi sprawnie wykorzystywać prądy powietrza do szybowania. Wypatrując zdobyczy potrafi również zawisać w powietrzu trzepocząc skrzydłami, podobnie jak to czynią m.in. pustułka i myszołów włochaty, jednak zdarza mu się to rzadziej od wymienionych gatunków. Wędruje indywidualnie lub w grupach liczących do 30 osobników. Pierzenie odbywa od marca do listopada. ~ wikipedia.org

The common buzzard (Buteo buteo) is a medium-to-large bird of prey which has a large range. A member of the genus Buteo, it is a member of the family Accipitridae. The species lives in most of Europe and extends its breeding range across much of the Palearctic as far as northwestern China (Tian Shan), far western Siberia and northwestern Mongolia. Over much of its range, it is a year-round resident. However, buzzards from the colder parts of the Northern Hemisphere as well as those that breed in the eastern part of their range typically migrate south for the northern winter, many journeying as far as South Africa.

The common buzzard is an opportunistic predator that can take a wide variety of prey, but it feeds mostly on small mammals, especially rodents such as voles. It typically hunts from a perch. Like most accipitrid birds of prey, it builds a nest, typically in trees in this species, and is a devoted parent to a relatively small brood of young.[2] The common buzzard appears to be the most common diurnal raptor in Europe, as estimates of its total global population run well into the millions. ~ en.wikipedia.org