Intuicja

Kiedy masz złych doradców daleko nie zajdziesz. Najgorsi są ci, którzy sączą jad od wczesnego dzieciństwa, a ich perspektywa zawęża się do „mieć”. I mieć, dzięki manipulacjom stawia za „pierwsze primo”.

Gdy byłam nastolatką, kwestie płci a zawłaszcza seksu były tabu jak pedofilia księży. Na moją edukację seksualną mamusia wybrała ciocię, która wytłumaczyła mi, że akt seksualny sprowadza się do bez czuciowej, nudnej czynności, która ma niestety niewiele wspólnego z przyjemnością. „Nic właściwie takiego nie czułam” powiadała kiedy jeden odważny obozowicz podjął się puknięcia jej w ciemnym lesie Drugi i ostatni to zapewne jej mąż… I na tym eksperymenty cielesne zostały zakończone, a wnioski, opatrzone etykietą: „brak rozkoszy” przedstawione jako „fakty autentyczne”.

Dla wujka, jego żona była najinteligentniejszą i najzgrabniejszą kobietą świata. Ty grubasko! Ale tort wiadomo…

W dzieciństwie. Podawano mi za przykład wiele osób, które w świetle obowiązujących standardów odniosły sukces. Zobacz Ania z góry chodzi w niedzielę do kościoła… w spódnicy! Gosia wyszła za mąż za obrotnego mężczyznę, którym handluje częściami samochodowymi! Krzysiu jest cukiernikiem, a Anetka, kończy naukę angielskiego u prywatnej lektorki!

a ty taka nijaka. Ten twój facet okradnie cię i wróci do byłej.

Czasem ignorancja wpisuje się w codzienność i przyjmujesz ją za normę. Toksyczną masę za prawdę. Czasem dzięki rówieśnikom zrozumiesz, że coś jest nie halo. Albo i nie. Nie ma to znaczenia, kto cię uświadomi. Ważne jest, że olśnienie wreszcie się pojawi, intuicja przejmie stery, a wewnętrzny motor popchnie cię do przodu i wyniesie na wyżyny wbrew głupocie otoczenia. Wtedy daj się ponieść. Łap się brzytwa. Uciekaj!

Niestety, oderwanie od toksycznej masy jest jak zerwanie z nałogiem. Daj sobie więcej czasu. Pozwalaj sobie na słabości. Ale nigdy nie zawracaj. Przed tobą jest Życie. Za tobą – bagno. Nie daj się. Rób swoje. Nie zawracaj, nie zawracaj, nie zawracaj!

Kiedyś pomagała mi tylko intuicja. Była przewodniczką po niepewnym gruncie. Wymagająca i zmuszająca do myślenia. A jednak działała. Redukowała fałszywe kontakty, anulowała złe przesłania, prostowała kłamstwa, ostrzegała przed złymi ludźmi, choć zawsze była niechcianym dzieckiem teraźniejszości kierowała mnie na właściwe tory. Nauczyła odwagi. Dopingowała. Intuicja była nadzieją, którą produkowała moja troskliwa podświadomość.

Intuicja – niezwykła rzecz. Kiedyś wyśmiewana, teraz wchodzi z z cienia. Zawsze podpowiadała mi dobrze. Trzymałam się jej jak przyjaciółki stąpając długo po niepewnym gruncie.

A teraz intuicja to zjawisko, którego nie da się już zignorować.

W książce Intuicja. Dla lubiących rozkminiać bez bólu, Matyldy Gerber, przeczytałam i dalej zgłębiam temat:

„Cza­sem wpa­dam w pu­łapkę my­śle­nia, że wszy­scy wie­dzą o in­tu­icji przy­naj­mniej tyle co ja i do­sko­nale po­tra­fią się nią po­słu­gi­wać. Jed­nak od czasu do czasu zde­rzam się z rze­czy­wi­sto­ścią, która uświa­da­mia mi, jak wiele osób mocno nie ufa in­tu­icji i uważa wy­bory oparte na świa­do­mej ana­li­zie za je­dy­nie wła­ściwe.
Tak już z nami jest, że pre­fe­ru­jemy rze­czy znane i zro­zu­miałe. Je­dy­nym wyj­ściem z ta­kiej sy­tu­acji jest więc po­sze­rze­nie swo­jej wie­dzy, aby coś ob­cego stało się nam bli­skie.

(…) In­tu­icja ko­mu­ni­kuje się z nami za po­mocą dwóch od­mien­nych im­pul­sów. Pierw­szy za­chęca do dzia­ła­nia, pod­po­wiada kie­runki, które pro­wa­dzą nas w stronę sa­tys­fak­cjo­nu­ją­cych roz­wią­zań, i mo­ty­wuje nas, gdy na­po­ty­kamy trud­no­ści na dro­dze sa­mo­re­ali­za­cji. Drugi im­puls ostrzega przed nie­bez­pie­czeń­stwem lub in­for­muje o za­uwa­żo­nych nie­pra­wi­dło­wo­ściach. Pierw­szy sy­gnał sty­mu­luje nas cały czas, tylko z róż­nym na­si­le­niem, pod­czas gdy im­puls ostrze­gaw­czy po­ja­wia się tylko w sy­tu­acji na­po­tka­nego za­gro­że­nia.
Nowa teo­ria mo­ty­wa­cji za­kłada, że mamy cztery po­trzeby, któ­rych na­si­le­nie zmie­nia się w trak­cie ży­cia. Praw­do­po­dob­nie to wła­śnie sys­tem czte­rech dą­żeń za­sila na­szą in­tu­icję w in­for­ma­cje na te­mat tego, co w da­nym mo­men­cie jest dla nas ważne. Po­trzeba zdo­by­wa­nia mo­ty­wuje nas do po­sze­rza­nia do­świad­cze­nia, wie­dzy, uzna­nia i gro­ma­dze­nia dóbr ma­te­rial­nych. Po­trzeba two­rze­nia więzi ma wpływ na na­szą chęć do bu­do­wa­nia bli­skich re­la­cji i spo­łecz­no­ści. Po­trzeba zro­zu­mie­nia pcha nas w kie­runku za­spo­ka­ja­nia wie­dzy na te­mat funk­cjo­no­wa­nia świata i nas sa­mych. Wresz­cie po­trzeba obrony, która uru­cha­mia się w sy­tu­acjach za­gra­ża­ją­cych nie tylko na­szemu ży­ciu, ale rów­nież na­szej re­pu­ta­cji, świa­to­po­glą­dowi i po­my­słom. Trzy pierw­sze dą­że­nia dzia­łają w nas w spo­sób nie­prze­rwany, na­to­miast po­trzeba obrony po­ja­wia się tylko wo­bec za­gro­że­nia pod­po­wie­dzi, wy­syła silny im­puls. Warto ją wtedy brać pod uwagę przy po­szu­ki­wa­niu pra­wi­dło­wych od­po­wie­dzi. Co jed­nak, kiedy znaj­du­jemy in­for­ma­cje, które zdają się prze­czyć in­tu­icji? Także do­brze jest osza­co­wać in­ten­syw­ność im­pulsu. Je­żeli po­mimo zna­le­zie­nia prze­czą­cych in­for­ma­cji im­puls po­zo­staje in­ten­sywny, na­leży się kie­ro­wać in­tu­icją. To znak, że in­tu­icja wzięła pod uwagę ja­kieś istotne in­for­ma­cje, któ­rych my w spo­sób świa­domy nie do­strze­gamy. Co in­nego, gdy prze­czące in­for­ma­cje spra­wiają, że in­tu­icja traci na in­ten­syw­no­ści. Sy­gna­li­zuje ona w ten spo­sób, że błęd­nie roz­po­znała dane oko­licz­no­ści jako zna­jome i tak na­prawdę nie wie, co po­win­ni­śmy w da­nej sy­tu­acji zro­bić…”.

To co cię poprowadzi, masz od dzieciństwa w sobie… Nawet gdy nikt cię nie zauważa.

Kiedy nastrój spada…

Kiedy nastrój spada i czarne myśli napływają do mocno zmotywowanego umysłu. Jest słabo. Z przepracowania, a może zafiksowania na rzeczach, które musimy i musimy… Wracają natrętne myśli o braku przyszłości, o drobieniu, rozkminianiu i braku dobrych kontaktów gdy kreatywność ciężko wycisnąć z niemal pustej tubki mózgu. Życie zawija za rogiem usłanym błędami. Przyszłość to gówno, z którego ciężko się wygrzebać.

Dzieci bez przyszłości kołaczą ci się w głowie. Jeszcze niedawno naiwnie myślałaś, że dzieci wychowuje cała wioska… No ale nie twoje. Z takimi nietypowymi bytami nikt nie zostaje na dłużej niż dwie godziny. To gorące ziemniaki do przerzucenia innym. Jesteś sama z myślą, z mową , uczynkiem i zaniedbaniem. Nie tracisz czasu. Uczysz się przetrwania. Magazynujesz energię i rozdzielasz ją na zadania. Życie. Nie wierzysz stereotypowym radom. Nikt tego nie przechodził…a wie. Nie zabierasz czasu innym. A inni tobie chętnie. Odważasz się wreszcie zastosować odstrzał dla zabieraczy czasu. Jesteś zła. Czas to pieniądz. Czas to nauka. Idziesz w to.

Biznes. Kiedy edukacja szkolna się nie sprawdza idziesz w swoje. Tykasz nowych rzeczy, których musisz się nauczyć, bo nie stać cię na ubogich w refleksji terapeutów. Rozwój jest jak rzeka, nic go nie powstrzyma. Nie oglądasz się za siebie. Idziesz. Nie wiesz. Ryzykujesz. Ciągła krytyka. Pozbywasz się tych głosów. Dostajesz za swoje. Długo potrwa zanim cię wykluczą. Wykluczają. Idziesz. Poznajesz, dotykasz, doświadczasz. Rozumiesz wreszcie, że szkoła jest ostatnim miejscem, w którym możesz się czegokolwiek nauczyć. Gdybyś tylko to wiedziała wcześniej…

Nie możesz wykrzyczeć braku niewiedzy, braku uwagi, ignorancji. Podskórnie czujesz, że sprawy są tylko w twoich rękach a niewiedza to grzech. Tylko ty możesz, tylko ty musisz… Lęk. Krok do przodu, krok do tylu. Grosze do wytarcia łez. Ale są… I to już dużo gdy pomysł się materializuje, pomimo innych, które nie wyszły. Jest na plus. Radość. Jest słabo. Nastrój spada. Wstajesz i idziesz dalej… Motywacja, trzyma ci lufę przy głowie, a jednak kreujesz. Wymyślasz, produkujesz nowe. Znowu się uczysz. Podcasty, książki, neurologia, psychiatria, marketing, przyroda… Entuzjazm w górę, entuzjazm w dół. Licznik bije a przyszłości dalej nie ma. Będzie dobrze, nie będzie dobrze.

Nastrój to zły doradca. Jak gniew. Trzeba go przeczekać, zaklinać, zmienić jego bieg. Przesunąć suwak ku górze, niech rozproszy mrok. Przyszłość jest nieprzewidywalna jak czarne łabędzie, będzie dobrze… będzie źle. Nigdy nijak. Zawsze coś jakiegoś czegoś ale zawsze…

Kiedy leżę nic się nie dzieje

Pozwalam sobie na niezadaniowość. Leżę.

Powietrze ciężkie przed burzą rozrzedza lekki wiatr. Na gałązce ląduje sikorka z dziesięciominutową regularnością, po niej konik polny zaczyna skrzeczeć pod tarasem, rytmicznie co dwie sekundy a tłusty pająk nakłada kolejną warstwę nici pomiędzy belkami. Oczekiwanie na deszcz zmusza te biedne istoty do pracy. A ja leżę. Nic nie tkam, nie skrzeczę, nie buduję. Upał. Cisza. Nic się nie dzieje. Leżę. Wypluwam z siebie banalne słowa zaklinając nudę. Odpoczynek… To się nie dzieje na prawdę.

Błogość Bliss

Błogość to pierwszy film obejrzany po przyjeździe z kraju marzeń. Pasował.

Chmura nierealnych doznań trwała w nieskończoność jak w innym świecie za drzwiami percepcji. Odpoczynek potęgował spokój a błogość była skutkiem ubocznym.

Błogość to ta subtelna szczęśliwość, która w moim przypadku bierze się z zachwytu i spokoju… z przewagą odpoczynku i spokoju. Moją błogość wywołuje obraz. Może to być obraz drzewa, muralu lub liści na trawniku. Gdy krajobraz jest nowy i wielki, zmusza mnie do szukania szczegółów a szczegóły do szukania jeszcze mniejszych obiektów. Tak podsyca się ciekawość… Moja błogość zamienia się w działanie: fotografowanie, chodzenie, szukanie) – flow. Stan przepływu – czyli stan umysłu odkryty przez Mihaly Csikszentmihalyi’ego, w którym czujemy się najszczęśliwsi. Gdzie godzina jest minutą a kilometry zdają się być krótkimi wektorami na mapie nieskończoności.

Do momentu gdy ponaglające głosy odczepią ci wrotki. Halo, już czas wracać do szarości!

Błogość w synonimach pojawia się jako: beztroska, błogostan, ekstaza, idylla, pogoda wewnętrzna, radość, rozkosz, rozmarzenie, rozradowanie, sielanka, spokój ducha, stan błogości, szczęście, szczęśliwość, uczucie spełniania się, uniesienie, upojenie, wewnętrzny spokój, zadowolenie, zaspokojenie, dowcip, esprit, figlarność, filuterność, humor, humorystyczność, komiczność, komizm, poczucie humoru, pogoda, pogodność, promienność, rozanielenie, rozpromienienie, rozweselenie, śmieszność, ucieszenie, uradowanie, uszczęśliwienie, wesołkowatość, wesołość, wniebowzięcie, zachwyt, żartobliwość, entuzjazm, euforia, fascynacja, frenezja, idealność, oczarowanie, satysfakcja, trans, uciecha, ukontentowanie, urzeczenie, wesele, zafascynowanie, zauroczenie, dogodzenie, frajda, gratka, powab, przyjemność, radocha, słodycz, spełnienie, uczta duchowa, ukojenie, upojność, usatysfakcjonowanie, atmosfera, cudowność, czar, klimat, nastrojowość, nastrój, piękność, poezja, przytulność, uroda, urok, urokliwość, atak, burza, eksplozja, erupcja, eskalacja, fala, napad, napływ, narastanie, nasilenie, natężenie, płomień, poryw, pożar, przypływ, przystęp, spotęgowanie, wicher, wybuch, wylew, wzburzenie, wzmożenie, wzrost, zwiększenie, żar, duma, poczucie zadowolenia, rozpoetyzowanie, spokój, triumf, tryumf, ulga, zaduma, złagodzenie, odczuwać przyjemność.

A w listach najbardziej znanych grup znaczeniowych i się jako:

» błogość – jako odczuwanie szczęścia

» błogość – w odniesieniu do humoru

» błogość – jako stan dobrego samopoczucia

» błogość – w odniesieniu do stanu błogości

» błogość – w odniesieniu do uroczego nastroju czegoś

» błogość – w kontekście cieszenia się czymś

» błogość – w odniesieniu do gwałtownych uczuć

» błogość – w odniesieniu do uczucia (źródło: synonim.net).

Co ciekawe, przeciwnością błogości jest – tu pojawia lista składająca się tylko z dwóch słów: niebłogość i napięcie (antonim.net)

Likwidując niebłogość czyli napięcie (Napięcie psychiczne, stres – stan silnego pobudzenia myśli i uczuć oraz gotowości do szybkiego działania. Występuje zwykle w sytuacjach trudnych i ważnych) zapewne osiągniemy błogość. Brzmi jak z płatka. Praktyka jednak depcze teorię ale przy odrobinie odpuszczenia sobie win – udaje się. Wtedy trzeba się w nią wtopić, uczyć się jej, i modlić, żeby trwała jak najdłużej.

A film składał się z przepięknych obrazów.

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #medytacja #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Moje gwiazdy

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #medytacja #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Dubrownik 6 rano

Dzień miał być upalny. Niestety. Wiatr i ciemność. Słońce za ciemnymi chmurami i parking oddalony godzinę wstecz. Morderczy, szybki marsz w butach nie do marszu psuło humor pierwszej części podróży. Później już było lepiej. Ciemne zdjęcia zmieniały się na jaśniejsze proporcjonalnie do nastroju. Stary Dubrownik to niezaprzeczalna perła na mapie Chorwacji. trzy razy widziany z daleka na przepoconych parkingach, wreszcie z tupaniem nogami rozwścieczonego dziecka wymusiłam fizyczne wewnętrzne odwiedziny. Nikt nie żałował. Chyba. Rozkoszowaliśmy się widokami tuż przed ludzką nawałnicą.

Przy wejściu przestraszyli mnie wychodzący fotografowie z długimi tubami. Czyżby już koniec dobrego światła? Pieprzyć to. Jedziemy z koksem. Ciemno nie ciemno, damy radę. Zawsze wygrywa brak lustrzanki, z kolana, z ręki, w krótkich oknach słońca zawsze coś się uchwyci… Później zostaje chwilka na prawdziwy zachwyt. Jak dobrze, że jeszcze istnieje.

Człowiek o smutnym profilu froterował „podłogi” wąskich uliczek. Zmęczona wycieczka przy stolikach kawowych. Człowiek walczący z torsjami przed knajpą i kelner trzymający w ręce biała koszulę pędząc do pracy. Uliczki. To właśnie one są wyjątkowe. A te wznoszące się schodami w górę pomimo „Gry o tron” jednak w akompaniamencie sznurków z wiszącymi gaciami są najlepsze. Świat to człowiek nawet w globalnych miejscach. To piękne.

Wracaliśmy w słońcu.

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #medytacja #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Oderwanie

Pamiętam moment rozsiadania się wszystkich przy dużym drewnianym stole przed domem. Z boku szumiał ogniem wielki kamienny grill, w którego brzuchu, w dymie drewna oliwnego dochodziły wałeczki chorwackich mielonek Cevapčići. (To rodzaj bałkańskich kotletów na patyku przygotowywanych z mięsa mielonego z dużą ilością cebuli i przypraw. Kotleciki można przygotować zarówno na ruszcie jak i w piekarniku). Były też przeplatane kolorami szaszłyki i słodkie kotleciki do hamburgerów bez bułek. Zagryzaliśmy lokalnym kruhem, ulubionym pieczywem J.

Gospodarz powoli przewracał skwierczące mięso i opowiadał o winie stojącym w plastikowych butelkach przed nami, kupionych przez J. u sąsiadki gospodarza – Duszeńki. Specjał był wyjątkowy, jeśli nie zjawiskowy dzięki klimatowi i położeniu „przechowuje” w swym wnętrzu zapach słońca, morskiego powietrza, gór i ziół.

Wino w tym regionie, a chodzi o półwysep Peljeśac opisują blogerzy: „Winnice pokrywają duże połacie półwyspu Pelješac, zaczynając od Ston i ciągną się na północny zachód do obrzeży Orebića. Wbijają się w misy żyznej gleby, które znajdują się między zazębiającym się systemem górskich grzbietów lub rozciągają się po stromych zboczach południowego wybrzeża półwyspu. Pelješac słynie z aksamitnego, czerwonego wina produkowanego z autochtonicznej winorośli plavac mali. […] Wina Plavac mają głęboki kolor i są bogate, owocowe i pełne. Zawierają dużą ilość tanin i stosunkowo wysoki poziom alkoholu (13-15%). Wilgotna gleba winnic znajdujących się nieco w głębi lądu produkuje Plavac mali, który jest lżejszy i nieznacznie mniej wyróżniający się niż Plavac mali, który pochodzi z kamienistego południowego wybrzeża, gdzie suche warunki i słona bryza dają winorośl o niskim plonie, ale o bogatym smaku. Wina z południowego wybrzeża są tak specyficzne, że były jednymi z pierwszych win chorwackich, którym przyznano nazwę oznaczającą wioskę, z której pochodzą. Na przykład Dingač i Postup, osady położone na wschód od Orebića. Zbieranie plonów z porośniętych winoroślą zboczy powyżej Dingač i Postup wymaga niezwykle ciężkiej pracy. Niektóre winnice są tak strome, że zbieracze winogron muszą związać się linami i prawie zjechać po linie, aby zebrać owoce. Turystyka winiarska jest coraz bardziej popularna na Pelješcu. Półwysep jest idealnym miejscem do degustacji i kupowania wina. Coraz więcej najlepszych winnic takich jak Korta Katarina i Saints Hills, ma teraz centra dla odwiedzających, w których można spróbować wina i dokonać zakupów. Wioska Potomje jest pełna małych rodzinnych winnic, z których wiele w okresie letnim sprzedaje swoje produkty w małych sklepach lub na straganach przydrożnych„. Historię tych win i Peljeśacu najlepiej opowiada Robert Makłowicz na swoim kanale.

Była, też travarica. Travarica to popularny w Chorwacji (szczególnie na Istrii) rodzaj Rakiji aromatyzowanej ziołami – po chorwacku travam oznacza tyle co trawa co można utożsamiać z liśćmi i gałązkami ziół, które pływają w butelce z alkoholem, oddając jej zielonkawo-złoty kolor. Gorzkawą bazę smakową nadaje wódce dodatek m.in. ruty zwyczajnej, która ma także działanie bakteriobójcze. Travaricę zazwyczaj serwuje się na początku posiłku. Jednak nasz gospodarz nakazywał, żeby pić ją na czczo każdego ranka. W aromacie travaricy przeważały szałwia i rozmaryn. Tym właśnie pachniał J. przed plażowaniem. Gospodarz opowiadał różne ciekawe historie w tym, rodzina, dzieci, wnuki…, że żona daleko wynajmuje pokoje, a córka z zięciem Austriakiem na zawodach łodzi w Korćuli…, że ziemia czeka na sprzedaż a dom budował tylko dwa lata… Jednak wraz z końcem czerwonego napoju bogów od Duszeńki, opowieści te wkraczały na drugi nierealny plan. Powtarzaliśmy i podnosiliśmy do potęgi słowo „hvala”. Przez chwilę czuliśmy się wolni, szczęśliwi i wypoczęci… Również na chwilę odwiedził nas Maestro od klepek, kolega zza płotu. Prawie tego nie rejestrowałam. Tylko śmiech z koszulki z Jimim Hendrixem na wypłowiałym żółtym tle… Dobry czas oderwania zatrzymuję na najwyższej półce mojego umysłu.

źródło: rego-bis.pl i inni

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #medytacja #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Nasycenie

Dochodzi 11:00. Taras skąpany w słońcu. Upał bez wiatru nie pozwala na odprężający oddech. Zimna wiosna odeszła w zapomnienie.

Podróż z Chorwacji trwała bite dwa dni. Jeden nocleg nie zregenerował sił na tyle by na miejscu zająć się czym trzeba. Marudzące dzieci zostały odwiezione do miasta. My dostaliśmy spokój, który słusznie został nam przydzielony. Powietrze nasączone żywicą uwalnia się ze świerkowego olbrzyma. Amatorzy kąpieli w zarośniętym zielonym kożuchem stawie jeszcze nie wstali z łóżek więc cisza jeszcze rozpływa się przyjemnie po całym ciele. Nie mam ochoty fotografować ani nadrabiać przedurlopowych zaległości. Jest dobrze. Mój pracoholizm jeszcze się nie włączył. Lekcje z poradników o odpoczywaniu i mindfulness zrobiły swoje. Jestem w stanie błogości. Nie czuję parcia. Nie zaczynam nowego. Czuję przepełnienie. Przesilenie winno-rybno-owocowe utrzymuje się na stałym full poziomie, po części dzięki zapasom jakie ze sobą przywieźliśmy. Zapach słodkich krzewów i gorzkiego rozmarynu zostało w nozdrzach, świerkowy aromat pozostaje poza zasięgiem. Ze spuchniętych kostek regularnie schodzi powietrze a kręgosłup przestał marudzić.

W głowie mam tylko Adriatyk i zielone góry. Nie chcę już być ani tam, ani tu. Niczego nie potrzebuję. Czuję przesyt. Nasycenie wszystkim co było. Przede mną długi dzień bezczasu.

Jakby egzotycznie

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #medytacja #mushrooms #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Strona o magii natury, sztuce życia w zgodzie z rytmem świata Fotografia Pisanie Magia Spokój Poezja Wild Inspiracje Intuicja Kreatywność Zmysły