Jesień nie jest temu winna

Miniony tydzień jawił się pod znakiem grzyba… Teraz na prowadzenie wysuwa się temat ataków nożowników w polskich szkołach, zatem ten weekend będzie miał krew na rękach i obłęd w oczach. A Halloween jeszcze się nie zaczął.

Jak te wydarzenia się mają do zakazu komórek w szkołach, a może to właśnie przez to… ? Zapytałby ktoś z kolejki w sklepie, wyciągając pochopne wnioski, z zaistniałej sytuacji… Co też pan gada, powiedziałby drugi. To przez dopalacze, narkotyki… I alkohol, wtrąciłaby kasjerka, przerzucając zielony sześciopak z niekończącej się czarnej taśmy, wznosząc ku niebu gęste od tuszu rzęsy. Dobrze, że nie mają jeszcze pozwolenia na broń. Jeszcze nie, ale to kwestia czasu, stwierdza ochroniarz nie odrywając wzroku od telefonu. Wtedy sprawy potoczyłyby się szybciej…

„Gdyby uczniowie mieli broń palną to by się mogli bronić przed nożownikiem. /s” – Reddit

Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska
Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska
Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska
Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska
Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska

Skoro jesień nie jest temu winna, to kto?

Wydawało mi się, że jesień sprzyja takim sytuacjom. Ale skojarzenie nie jest wyjaśnieniem. Kilka niepokojących wiadomości łatwo układa się w pozorny wzór, zwłaszcza gdy sama pora roku podsuwa mroczne scenariusze. Nie wiem, co doprowadziło do tych zdarzeń. Zostaję z niepokojem i pytaniem, dlaczego tak szybko znajdujemy proste odpowiedzi.

Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska
Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska
Comment
byu/Ok-Pomelo8203 from discussion
inPolska

A jesień niespiesznie przechodzi nad miastami, strąca kasztany, wysusza liście, w rdzawej poświacie szybko opadającego słońca, przedrzeźnia się z mgłą, faluje… I wpycha do dziobów gawronów mokre, czarno brązowe orzechy włoskie. Jestem w środku, w jądrze tej ciemności, i widzę, co się tu wyprawia. Mimo tego, szukam i odnajduję spokój. Po wyjściu z nieprzyjaznych przestrzeni sklepów, maszerując dzielnie utartymi ścieżkami, pod drzwiami pobazgranych garażów, spoglądając na jaśniejące klony, znajduję pocieszenie w gęstniejącym powietrzu i w kolejnych pytaniach, które zajmą mi kolejny weekend.

Źródło i główny wątek: https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1wzsydx/atak_no%C5%BCownika_w_szkole_w_ostro%C5%82%C4%99ce_s%C4%85_ranni/

Skomentuj