Archiwa tagu: #dziennik

Kwiat paproci dla współczesnych

9 ćwiczeń journalingowych na Noc Kupały i przesilenie letnie

Być może nasi przodkowie nie szukali kwiatu paproci dlatego, że wierzyli w magię.

Być może szukali go dlatego, że każdy człowiek potrzebuje czasem symbolu.

Czegoś, co pozwala zatrzymać się pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero nadchodzi.

Przesilenie letnie jest właśnie takim momentem.

Najdłuższy dzień roku.
Najkrótsza noc.
Szczyt światła.

A zarazem początek jego powolnego odchodzenia.

Dlatego od wieków był to czas podsumowań, decyzji, oczyszczania i marzeń.

Jeżeli nie masz ochoty na wielkie rytuały, wystarczy notes.

Być może właśnie tam ukrywa się Twój własny kwiat paproci.


1. Ogień, którego potrzebuję

Zapytaj siebie:

Co chcę rozpalić w swoim życiu?

Nie pytaj, czego brakuje.

Zapytaj:

  • Jakiej energii potrzebuję więcej?
  • Czego dawno nie robiłam?
  • Co kiedyś sprawiało mi radość?

Napisz bez oceniania przez 10 minut.


2. Kartka dla starej wersji siebie

Wyobraź sobie siebie sprzed roku.

Napisz list.

Podziękuj.

Nawet jeśli był to trudny czas.

Dokończ zdania:

„Dziękuję Ci za…”

„Nie wiedziałaś jeszcze, że…”

„Poradziłaś sobie mimo…”


3. Mój prawdziwy kwiat paproci

Legenda mówi o niezwykłym skarbie.

A czego szukasz Ty?

Odpowiedz:

  • Czego pragnę bardziej niż pieniędzy?
  • Co byłoby dla mnie prawdziwym sukcesem?
  • Jak wyglądałoby moje wymarzone lato?

4. Co powinno spłonąć?

Nasi przodkowie wierzyli, że ogień oczyszcza.

Na osobnej kartce zapisz:

  • lęki,
  • przekonania,
  • wspomnienia,
  • nawyki,

których nie chcesz zabierać dalej.

Potem podrzyj kartkę.

Albo spal ją bezpiecznie.

Nie dla magii.

Dla własnej decyzji.


5. Rozmowa z przyszłą sobą

Przenieś się o rok.

Jest czerwiec 2027.

Przyszła Ty pisze list.

O czym opowiada?

Z czego jest dumna?

Co udało się zmienić?

Jak wygląda jej codzienność?

Nie analizuj.

Pisz.


6. Lista małych cudów

Przez cały wieczór zapisuj wszystko, co piękne.

Zapach trawy.

Śpiew kosa.

Kolor nieba.

Promień światła.

Śmiech.

Kubek herbaty.

Czasami największą magią jest zauważenie tego, co już istnieje.


7. Spacer po zaczarowanym świecie

Wyjdź na spacer.

Powoli.

Jak badacz.

Jak ktoś, kto pierwszy raz widzi świat.

Po powrocie odpowiedz:

  • Co mnie dziś zachwyciło?
  • Co mnie zaskoczyło?
  • Jaką wiadomość przyniosła natura?

8. Mapa mojego światła

Narysuj koło.

W środku wpisz swoje imię.

Wokół wszystko, co daje Ci energię.

Ludzie.

Miejsca.

Pasje.

Książki.

Marzenia.

To Twoja mapa światła na drugą połowę roku.


9. Jedno życzenie dla Wszechświata

Na końcu odpowiedz na jedno pytanie:

Gdyby ta noc naprawdę była magiczna, o co bym poprosiła?

Nie oceniaj odpowiedzi.

Nie tłumacz jej.

Po prostu zapisz.

Czasami najważniejsze rzeczy odkrywamy dopiero wtedy, gdy pozwalamy sobie marzyć.


Na zakończenie

Noc Kupały nie musi być rekonstrukcją dawnych obrzędów.

Nie trzeba szukać kwiatu paproci w lesie.

Można szukać go w sobie.

W ciszy.

W świetle świecy.

W kilku stronach zapisanych ręcznie.

Bo być może największa magia nie polega na tym, że świat nagle się zmienia.

Być może polega na tym, że przez chwilę widzimy go wyraźniej.

Zapiski z cienia: czego próbuje nauczyć cię zazdrość?

Być może najbardziej niezrozumianym uczuciem nie jest gniew ani smutek, ani nawet niepokój. W głębi naszego jestestwa, pierwsze miejsca rankingów „nieprzyzwoitości” zajmuje wypierana od wieków – zazdrość.

Nie lubimy się do niej przyznawać.

Ukrywamy ją pod warstwą racjonalizacji, ironii, krytyki lub obojętności. Mówimy:

„To nie zazdrość.”

„Po prostu jej nie lubię.”

„To niesprawiedliwe.”

„Miała szczęście.”

„On miał łatwiej.”

A jednak coś w nas drży.

Coś nie daje spokoju.

Coś przyciąga nasz wzrok dokładnie tam, gdzie nie chcemy patrzeć.

Według psychologii głębi zazdrość często wskazuje nie na to, czego pragniemy komuś odebrać, lecz na coś, czego sami sobie nie pozwalamy posiadać.

I właśnie dlatego może być jednym z najbardziej niedocenianych nauczycieli.

Cień, którego nie chcemy widzieć

Carl Gustav Jung uważał, że każdy człowiek nosi w sobie cień – część psychiki składającą się z cech, emocji i pragnień, których nie akceptujemy.

To nie tylko nasze słabości.

W cieniu ukrywają się również:

  • niespełnione marzenia,
  • tłumiona kreatywność,
  • ambicje,
  • odwaga,
  • spontaniczność,
  • potrzeba wolności.

Paradoksalnie często zazdrościmy innym właśnie tych części siebie, które sami zamknęliśmy w cieniu.

Dlatego zazdrość bywa tak bolesna.

Pokazuje nam nie tylko drugiego człowieka.

Pokazuje nam nas samych.

Dlaczego akurat ta osoba?

To ciekawe pytanie.

Nie zazdrościmy wszystkim.

Nie każdy sukces nas porusza.

Nie każda historia wywołuje ukłucie w sercu.

Dlaczego więc akurat ta osoba?

Być może dlatego, że reprezentuje coś, za czym tęskni część ciebie.

Może zazdrościsz komuś:

  • odwagi do zmiany życia,
  • twórczości,
  • niezależności,
  • relacji,
  • spokoju,
  • wolności finansowej,
  • umiejętności mówienia „nie”.

Nie chodzi o tę osobę.

Chodzi o to, co symbolizuje.

Zazdrość jako kompas

W kulturze zachodniej zazdrość często przedstawiana jest jako emocja negatywna.

Tymczasem psychologowie zauważają, że istnieje różnica między destrukcyjną zawiścią a konstruktywną zazdrością.

Zawiść mówi:

„Chcę, żebyś tego nie miał.”

Zdrowa zazdrość szepcze:

„Ja też tego pragnę.”

To ogromna różnica.

Jedna niszczy.

Druga wskazuje kierunek.

Jeżeli potraktujesz zazdrość jak kompas, może okazać się niezwykle użyteczna.

Historia, która zdarza się częściej, niż myślisz

Wyobraź sobie kobietę, która od lat śledzi twórczość pewnej autorki.

Za każdym razem, gdy widzi jej nową książkę, czuje ukłucie.

Mówi sobie:

„Pewnie miała znajomości.”

„Miała więcej czasu.”

„Miała szczęście.”

Po latach odkrywa coś zaskakującego.

Od dzieciństwa marzyła o pisaniu.

Nigdy jednak nie pozwoliła sobie potraktować tego marzenia poważnie.

Zazdrość nie mówiła więc nic o tamtej autorce.

Mówiła o niej samej.

O części życia, której nie odważyła się przeżyć.

Czego zazdrość próbuje nauczyć ciebie?

Spróbuj odpowiedzieć szczerze.

Komu ostatnio zazdrościłaś?

Co dokładnie posiada ta osoba?

Nie powierzchownie.

Głębiej.

Być może nie chodzi o samochód.

Ale o wolność.

Nie o partnera.

Ale o poczucie bezpieczeństwa.

Nie o sukces.

Ale o odwagę bycia sobą.

Kiedy odkryjesz, czego naprawdę dotyczy zazdrość, przestaje być wrogiem.

Staje się wiadomością.

Ćwiczenie journalingowe: Rozmowa z zazdrością

Otwórz dziennik.

Napisz:

„Zazdroszczę…”

I pozwól sobie pisać.

Bez oceniania.

Bez poprawiania.

Następnie odpowiedz na trzy pytania:

1. Co dokładnie przyciąga moją uwagę?

2. Jakie niezaspokojone pragnienie stoi za tym uczuciem?

3. Co mogę zrobić w ciągu najbliższych 30 dni, aby zrobić choć jeden krok w tym kierunku?

Nie chodzi o wielką zmianę.

Chodzi o ruch.

Dawna mądrość cienia

W wielu tradycjach duchowych mówiono, że to, co nas najbardziej drażni lub fascynuje w innych ludziach, jest lustrem.

Nie oznacza to, że wszystko jest projekcją.

Ale często oznacza, że świat pokazuje nam fragmenty nas samych.

Zazdrość jest jednym z takich luster.

Nieprzyjemnym.

Niewygodnym.

Ale niezwykle szczerym.

Jedno pytanie na dziś

Jeśli zazdrość nie byłaby twoim wrogiem, lecz przewodnikiem…

Dokąd próbowałaby cię zaprowadzić?

Być może właśnie tam znajduje się część ciebie, która od dawna czeka, aż ją zauważysz.

A może największym sekretem cienia jest to, że nie chce nas skrzywdzić.

Chce zostać wysłuchany.