Rób, co robisz

Poniedziałek, 18 maj. Na koncie 88, 76 zł w portfelu ponad 20 zł. Kupić parówki z indyka, pietruszkę i seler do ramenu, i koniecznie pieczywo. Aaaa, i serek biały dla P. na śniadanie, bez białego sera jak bez ręki, nie zaliczy śniadaniowego rytuału.

Plan na dziś jest prosty; mycie, wędrówka do sklepów, a później pisanie do 17. No chyba, że pójdzie szybciej, ale to raczej niemożliwe w poniedziałkowym zgiełku, chociaż może…

Za oknem cicho i szaro. Słońce raczej się nie przebije przez ścianę ołowianych chmur. Nie śledziłam wczoraj pogody, deszcz nie deszcz, może nie zmoknę.

Dochodzi siódma. W głowie lekki stres, ale nie taki jak wczoraj. S. musi zapisać się do jakiejś szkoły, zrezygnował ze studiów, ubezpieczenie zaraz wygaśnie, a przed nami kolejna dawka Wedolizumabu. Pobyt jednodniowy w szpitalu kosztowałby fortunę bez ubezpieczenia. Jak na złość, żadnej sensownej uczelni pod nosem nie mamy, a dojazdy w jego przypadku, w przypadku jego dolegliwości pisząc ściślej, się nie sprawdzają. Kierunków informatycznych brak, a cała reszta, go nie interesuje, zatem jesteśmy w codziennej rozterce, czytaj w dupie.

Kursy się nie liczą, musi być szkoła. Konieczny jest status ucznia. Zostaje pośredniak, ale nie chcę, narażać go na poszukiwanie niewdzięcznej pracy, na stawianie się na baczność, w miejsca, które i tak nie wypalą. Czasu mało a problem sam się nie rozwiąże, wystarczyłoby przeciągnąć dłużej drugi semestr, ale nie dał rady.

Za oknem ciemnieje. Deszcz jest nieunikniony. Pogoda powiedziała ostatnie słowo. Słońca nie będzie. Chcesz poprawić sobie nastrój, napij się, odegnaj od siebie rzeczywistość, zakryj ją ogonem. Rób, co robisz, wyciskaj pieniądze, ze wszystkich dostępnych źródeł. Pracuj, pracuj, pracuj…

prędko prędko!

bo zabraknie cierpliwości do siebie

i świata do mnie

a nic lepszego

Ale nic innego tylko wyleżeć

w spokoju

da się?

– jak się nie da

to się weźmie ze sobą

——————————————-

niecierpliwość

popycham ludzi rzeczy popędzam

skracają mi się skracają

aż ich nie ma

biada mojej uwadze krótkości życia

—————————————————————————

MYLNE WZRUSZENIA

Cykl: LEŻENIA

Miron Białoszewski, z książki Człowiek Miron Tadeusza Sobolewskiego

Dodaj komentarz