Archiwa tagu: #zaginięcia

Wizje jasnowidzów — dar, intuicja czy mechanizm nadziei? Policja, świadkowie i tajemny rynek niepewności

Na czym polegają wizje jasnowidzów?

Wizje jasnowidzów najczęściej opisywane są jako nagłe obrazy, przeczucia, symbole, „filmy w głowie”, sny, odczucia z ciała albo wrażenie kontaktu z osobą zaginioną lub zmarłą. W praktyce nie wyglądają zwykle jak gotowa mapa z adresem, ale raczej jak chaotyczny zestaw znaków: woda, las, most, czerwona kurtka, droga, zimno, zapach ziemi, liczba, imię, fragment krajobrazu. I właśnie tu zaczyna się największy problem: takie obrazy można później dopasować do bardzo wielu miejsc i wydarzeń.

Z punktu widzenia psychologii część „trafień” można wyjaśniać mechanizmami takimi jak cold reading, czyli odczytywanie reakcji rozmówcy i budowanie wypowiedzi na podstawie domysłów, mowy ciała oraz informacji, które klient sam nieświadomie ujawnia. Klasyczny opis tej techniki mówi o „wyliczonych zgadywankach”, które są rozwijane w zależności od reakcji osoby słuchającej. (PubMed)

Dlaczego ludzie wierzą w wizje?

Bo pojawiają się w momentach granicznych: po zaginięciu bliskiej osoby, po śmierci, w chorobie, przed diagnozą, w lęku o dziecko. Człowiek szuka wtedy nie tylko informacji, ale ukojenia. Jasnowidz często daje rodzinie coś, czego instytucje nie zawsze potrafią dać: narrację, sens, nadzieję, poczucie, że „ktoś jeszcze patrzy”.

To nie znaczy, że każda osoba korzystająca z jasnowidza jest naiwna. Często jest po prostu zrozpaczona. W sprawach zaginięć rodziny chwytają się wszystkiego, bo bezradność jest psychicznie nie do zniesienia.

Jasnowidze i policja: co naprawdę wiadomo?

W Polsce temat wraca głównie przy sprawach zaginięć. Policja prowadzi poszukiwania na podstawie procedur, a oficjalne statystyki pokazują, że większość osób zaginionych odnajduje się w pierwszych dniach; według danych Policji 95% dzieci wraca do domu w ciągu pierwszych 7 dni. (Statystyka)

Ważne: polska Policja nie przedstawia jasnowidztwa jako metody śledczej. Były rzecznik KGP Mariusz Sokołowski mówił, że z analizy kilkuset przypadków wynikała skuteczność „w granicach błędu statystycznego”, a informacje od jasnowidzów bywają sprawdzane głównie wtedy, gdy przekazują je rodziny i gdy są zbieżne z wersjami śledczymi. (Interia Wydarzenia)

To istotne rozróżnienie: policja może sprawdzić informację, ale to nie znaczy, że uznaje źródło za wiarygodne. Każda wskazówka — od sąsiada, świadka, internauty, jasnowidza — może zostać potraktowana jako trop, jeśli da się ją zweryfikować.

Przykład polski: Krzysztof Jackowski

Najbardziej znanym polskim jasnowidzem związanym medialnie ze sprawami zaginięć jest Krzysztof Jackowski. Sam twierdził w rozmowie z WP, że otrzymuje rocznie 30–40 spraw i że część jego wizji się sprawdza, ale jednocześnie przyznawał, że nie prowadzi dokładnych statystyk. (WP Wiadomości)

To dobry przykład konfliktu między narracją medialną a dowodem. Dla rodzin pojedyncza historia może być przełomowa. Dla nauki i policji liczy się powtarzalność, dokumentacja, statystyka, porównanie trafień i pomyłek.

Co mówią badania zagraniczne?

Przegląd dotyczący używania jasnowidzów w sprawach zabójstw i zaginięć wskazuje, że media znacznie wyolbrzymiają skalę i skuteczność takich działań. W badaniu opisanym przez Williama J. Smitheya 28,4% ankietowanych funkcjonariuszy deklarowało, że kiedykolwiek skorzystało z pomocy jasnowidza, ale tylko 6,3% miało wiedzę z pierwszej ręki o przypadku, w którym jasnowidz był pomocny lub istotny dla śledztwa. (fdle.state.fl.us)

Autor tego przeglądu podkreśla też, że wskazówki jasnowidzów są często zbyt ogólne, by realnie pomagały, a w sprawach głośnych bywają „obsługiwane” również z powodów wizerunkowych — żeby rodzina i opinia publiczna nie miały poczucia, że policja ignoruje jakikolwiek trop. (fdle.state.fl.us)

Jak mogą wyglądać „wizje”?

Najczęściej występują cztery formy:

  1. Obrazy symboliczne — np. woda, las, beton, ciemność, most.
  2. Odczucia somatyczne — zimno, duszność, ból, ciężar w ciele.
  3. Sny i półsen — jasnowidz mówi, że informacja przyszła „między snem a jawą”.
  4. Psychometria — praca ze zdjęciem lub przedmiotem osoby zaginionej.

Z punktu widzenia sceptycznego te wizje są często na tyle szerokie, że po fakcie można je dopasować do rzeczywistości. Z punktu widzenia wierzących są śladem kontaktu z czymś, czego nie da się opisać zwykłymi narzędziami.

Rynek jasnowidzów: dlaczego „żre”?

To ogromny rynek emocji: lęk, strata, niepewność, miłość, żałoba, diagnoza, samotność. Najbardziej klikalne obszary to:

zaginięcia i kryminał,
kontakt ze zmarłymi,
przewidywanie przyszłości,
diagnozy i zdrowie,
miłość i zdrada,
rytuały ochronne,
klątwy, energia, oczyszczanie,
tarot i astrologia jako narzędzia decyzji.

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy jasnowidz przechodzi od „opowieści” do żądania pieniędzy za zdejmowanie klątw, oczyszczanie, ratowanie dziecka, ochronę przed śmiercią czy chorobą. Brytyjskie Action Fraud ostrzega, że oszustwa jasnowidzkie często polegają na straszeniu ofiary czymś strasznym lub obiecywaniu wielkiego szczęścia, a potem żądaniu opłat za dalszą pomoc. (Report Fraud)

Dlaczego „trafienia” tak działają na wyobraźnię?

Bo pamiętamy trafienia, a zapominamy pomyłki. To klasyczny efekt potwierdzenia. Jeśli jasnowidz powie: „widzę wodę, most, ciemne miejsce, drogę” — a ciało zostanie znalezione kilometr od rzeki, ludzie zapamiętają „widział wodę”. Jeśli poda dziesięć nietrafionych szczegółów, często zostaną pominięte.

Do tego dochodzi efekt Barnuma: ludzie uznają ogólne komunikaty za bardzo osobiste, zwłaszcza gdy są w silnych emocjach.

Na koniec

Jasnowidztwo działa kulturowo nawet wtedy, gdy nie działa dowodowo.

Daje ludziom język dla niepewności. Daje opowieść tam, gdzie jest luka. Daje rodzinie poczucie, że zmarły albo zaginiony nie zniknął całkowicie. Dlatego jasnowidze wracają w mediach, podcastach true crime, reportażach, TikToku i historiach rodzinnych.

Zaginięcia

Skończyłam właśnie czytać Szczelinę, podrzuconą za grosze przez wyszukiwarkę. Książka była tak wciągająca, jak powieści z dzieciństwa dla których zarywało się noce.

Prosta fabuła, logiczne dialogi, zwyczajny bohater ale tajemnicze okoliczności, w które zostaje wciągnięty nie pozwalały wygasnąć narastającej ciekawości.

Niewiele jest dzisiaj ciekawych historii. Książek rozbudzających entuzjazm od pierwszej strony. Owszem, są nowe interesujące formy, oryginalne narracje czy osobowości jednak dotarcie do sedna jest uciążliwe i wynika raczej z „nie wypada” niż z chęci rozwikłania zagadki. W przypadku Szczeliny było zupełnie inaczej.

Zainteresowały mnie wzmianki o policjancie – Davidzie Paulidesie, który analizował zaginięcia w parkach narodowych i opisał je w swojej książce, która niestety nie doczekała się tłumaczenia na język polski i wiele innych ciekawostek wplątanych w treść.

Zaginięcia to zdarzenia budzące wiele emocji. Brak jest chyba najsilniejszą z emocji. Natomiast niewyjaśniony „brak” rozwija lawinę myśli nad, którymi trudno zapanować. Lubię ten temat. Rozbudza moją wyobraźnię do czerwoności. Kontrolowany strach straty otwiera nieznane drzwi percepcji i wyzwala kreatywne myślenie bardziej niż w przypadku zwykłych kryminałów. Niestety zaginięcia to realny problem miast, wsi i miasteczek, który dotyka ludzi każdego dnia, w każdym zakątku świata. A akcja natychmiastowych poszukiwań przedstawiana nam w filmach i książkach jest tylko fikcją lub namiastką tego, co powinno się robić w takich przypadkach. Najwięcej pracy spoczywa na barkach najbliższych. Reszta jest tylko zrządzeniem losu. Wielką niewiadomą. Oczekiwaniem. Brakiem. Bólem.

„Szczelina” (słow. „Trhlina”) autorstwa Jozefa Kariki to powieść grozy inspirowana prawdziwymi zaginięciami w masywie Trybecz na Słowacji. Książka opowiada historię studenta Igora, który natrafia na informacje o tajemniczych zniknięciach ludzi w okolicach Trybecza. Fascynacja i ciekawość prowadzą go do podjęcia decyzji o zorganizowaniu wyprawy w te rejony wraz z grupą przyjaciół.

Podczas eksploracji opuszczonych miejsc, bohaterowie doświadczają dziwnych i przerażających zjawisk, które stopniowo ujawniają mroczną prawdę o tym regionie. Atmosfera książki jest pełna napięcia i tajemnic, a fabuła rozwija się dynamicznie, prowadząc czytelnika przez serię niepokojących wydarzeń.

„Szczelina” łączy elementy thrillera z mistycznym horrorem, tworząc wciągającą opowieść o lęku przed nieznanym i tajemnicach, które kryją się w dzikich ostępach słowackich gór. Książka zyskała dużą popularność i była adaptowana na film, co dodatkowo podkreśla jej wpływ na współczesną kulturę grozy.

Zaginięcia

Aktualne dane o zaginięciach ludzi w Polsce wskazują, że rocznie notuje się od 11 tysięcy do ponad 20 tysięcy zgłoszeń o zaginięciu. W roku 2020 odnotowano około 12,750 zaginięć, a do lipca 2021 roku zgłoszono 6,909 nowych przypadków [oai_citation:1,Zaginieni w Polsce. Najczęściej zakończenia są szczęśliwe - Wiadomości](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zaginieni-w-polsce-najczesciej-zakonczenia-sa-szczesliwe/8cb8n1p) [oai_citation:2,Zaginięcia osób w Polsce. Fakty i mity - Policja.pl - Portal polskiej Policji](https://www.policja.pl/pol/aktualnosci/115830,Zaginiecia-osob-w-Polsce-Fakty-i-mity.html).

Z danych policyjnych wynika, że około 30% zaginionych odnajduje się w ciągu pierwszych 24 godzin od zgłoszenia, 54% w ciągu 48 godzin, a aż 77% w ciągu tygodnia. Po miesiącu od zgłoszenia odnajduje się ponad 90% osób [oai_citation:3,Zaginieni w Polsce. Najczęściej zakończenia są szczęśliwe - Wiadomości](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zaginieni-w-polsce-najczesciej-zakonczenia-sa-szczesliwe/8cb8n1p) [oai_citation:4,Zaginięcia osób w Polsce. Fakty i mity - Policja.pl - Portal polskiej Policji](https://www.policja.pl/pol/aktualnosci/115830,Zaginiecia-osob-w-Polsce-Fakty-i-mity.html).

Nieco inne dane dotyczą zaginięć Polaków za granicą. W takich przypadkach częste przyczyny to utrata pracy, problemy finansowe, uzależnienia, czy też świadome zerwanie kontaktu z rodziną. W Niemczech i Holandii liczba zaginięć Polaków jest stosunkowo wysoka, a wiele przypadków dotyczy osób bezdomnych oai_citation:5,Zaginięcia Polaków za granicą: Najwięcej w Niemczech i w Holandii.

W sumie, w krajowym systemie informacji policyjnej obecnie znajduje się około 2418 nieodnalezionych przypadków, z których najstarsze sięgają lat 60-tych ubiegłego wieku [oai_citation:6,Zaginieni w Polsce. Najczęściej zakończenia są szczęśliwe - Wiadomości](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zaginieni-w-polsce-najczesciej-zakonczenia-sa-szczesliwe/8cb8n1p).

Więcej informacji można znaleźć w książce: Zawieszeni. O zaginionych i ludziach, którzy ich szukają – Szymon J. Wróbel

„O tym, jak to możliwe, że człowiek znika bez śladu, i o metodach poszukiwań, a także o przypadkach, których nie udało się wyjaśnić, opowiadają m.in. wybitny profiler, ekspert w dziedzinie poligrafii czy członkowie grup poszukiwawczo-ratowniczych i słynnej jednostki Archiwum. Część dochodu ze sprzedaży książki przekazana zostanie na rzecz Fundacji Itaka

Fundacja Itaka to najstarsza i największa polska organizacja pozarządowa, która kompleksowo zajmuje się problematyką zaginięć. Wspierają rodziny osób zaginionych na różnych etapach poszukiwań – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Ponadto prowadzą linię wsparcia dla rodzin zaginionych, gdzie mogą otrzymać bezpłatną pomoc psychologiczną, prawną oraz socjalną.

W 2009 roku zostali polskim operatorem europejskiego numeru, znanego jako Telefon w Sprawie Zaginionego Dziecka i Nastolatka: 116 000”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

David Paulides

David Paulides jest badaczem znanym z serii książek i dokumentów „Missing 411”, w których zajmuje się tajemniczymi zaginięciami ludzi na terenie parków narodowych i innych obszarów dzikiej przyrody w Stanach Zjednoczonych i innych krajach. Jego prace skupiają się na przypadkach zaginięć, które według niego charakteryzują się pewnymi nietypowymi cechami, sugerującymi, że nie są to zwykłe przypadki zgubienia się lub przestępstw.

Odkrycia i wątki w pracach Paulidesa

Nietypowe cechy zaginięć

Paulides zidentyfikował kilka wspólnych cech, które często pojawiają się w przypadkach, które badał:

  • Nagłe zniknięcie: Osoby znikają nagle i często w miejscach, gdzie powinny być łatwo widoczne dla innych.
  • Zniknięcia w pobliżu wody: Wiele zaginięć miało miejsce w pobliżu rzek, jezior lub innych zbiorników wodnych.
  • Szybkie przemieszczenie: Ofiary często są odnajdywane (jeśli w ogóle) w odległych miejscach, co sugeruje, że przemieściły się w sposób, który wydaje się fizycznie niemożliwy w tak krótkim czasie.
  • Brak śladów: W wielu przypadkach nie ma żadnych śladów, które mogłyby wskazywać, co się stało, ani fizycznych dowodów, takich jak ubrania czy osobiste rzeczy.
  • Nietypowe zachowanie psów tropiących: Psy często nie są w stanie podjąć tropu lub zachowują się w sposób wskazujący na dezorientację.

Przypadki zaginięć

W swoich książkach Paulides dokumentuje dziesiątki przypadków zaginięć. Wiele z tych przypadków dotyczy dzieci, które zniknęły w ciągu kilku sekund z oczu opiekunów, a następnie były znajdowane wiele mil od miejsca zaginięcia, często w miejscach trudno dostępnych.

Teorie i hipotezy

Paulides unika formułowania konkretnych teorii dotyczących przyczyn zaginięć, jednak w jego pracach pojawiają się różne spekulacje, od naturalnych drapieżników, przez działalność przestępczą, po zjawiska paranormalne i zaawansowaną technologię. Jego prace mają na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi na te zaginięcia i skłonienie odpowiednich służb do dokładniejszego zbadania tych przypadków.

Krytyka

Prace Paulidesa spotkały się z mieszanym odbiorem. Zwolennicy uważają, że jego badania rzucają światło na realny problem, który jest ignorowany przez władze. Krytycy natomiast zarzucają mu brak naukowego podejścia i skłonność do sensacyjnych spekulacji bez twardych dowodów.

Znaczenie badań

Niezależnie od kontrowersji, prace Paulidesa zwróciły uwagę na problem zaginięć w parkach narodowych i innych obszarach dzikiej przyrody. Podkreśliły potrzebę lepszego monitorowania i dokumentowania takich przypadków, a także prowadzenia bardziej szczegółowych i systematycznych badań w celu zrozumienia tego zjawiska.

David Paulides i jego seria „Missing 411” poruszają fascynujący i tajemniczy temat zaginięć w dzikiej przyrodzie, podkreślając potrzebę dalszych badań i lepszego zrozumienia tych zjawisk. Jego prace, mimo że kontrowersyjne, otworzyły nowe pole do dyskusji i badań, które mogą przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa w parkach narodowych i innych terenach rekreacyjnych.