Archiwa tagu: #wszechświat

Prawo przyciągania pod lupą fizyki kwantowej — co działa, a co jest mitem?

„Najpiękniejszym doświadczeniem, jakie możemy mieć, jest tajemnica. Jest ona źródłem wszelkiej prawdziwej sztuki i nauki.”
— Albert Einstein

Image
Image

Prawo przyciągania stało się jednym z najczęściej wyszukiwanych pojęć w obszarze duchowości i rozwoju osobistego. Wpisy typu: „czy manifestacja działa?”, „fizyka kwantowa a przyciąganie”, „czy myśli tworzą rzeczywistość?” generują miliony odsłon.

Ale co naprawdę mówi nauka?
Czy fizyka kwantowa potwierdza duchowe tezy?
A może to tylko mit ubrany w język nauki?

Dziś przyjrzymy się temu bez szydery i bez naiwności — z otwartym, ale krytycznym umysłem.

I. Czym właściwie jest „prawo przyciągania”?

W popularnym ujęciu:

Twoje myśli i emocje emitują energię, która przyciąga do ciebie podobne zdarzenia.

To narracja spopularyzowana przez ruch New Thought i bestseller „The Secret” autorstwa Rhonda Byrne.

Według tej koncepcji:

  • myśli = fale energetyczne,
  • emocje = magnetyzm,
  • wszechświat = pole reagujące na wibracje.

Brzmi poetycko.
Ale czy to fizyka?

II. Fizyka kwantowa — co mówi naprawdę?

Aby nie popaść w mistyczny chaos, zatrzymajmy się na chwilę przy faktach.

1. Zasada nieoznaczoności Heisenberga

Werner Heisenberg wykazał, że nie można jednocześnie dokładnie zmierzyć położenia i pędu cząstki. To ograniczenie poznawcze, nie dowód, że „świadomość tworzy rzeczywistość”.

2. Eksperyment z dwiema szczelinami

To jeden z najbardziej tajemniczych eksperymentów fizyki. Pokazuje, że cząstki elementarne zachowują się jak fale, dopóki nie zostaną zmierzone.

Ale uwaga:
„Obserwator” w fizyce oznacza detektor, a nie ludzką myśl.

3. Interpretacja kopenhaska

Rozwinięta m.in. przez Niels Bohr, sugeruje, że stan kwantowy „zapada się” podczas pomiaru. Nie mówi jednak, że intencja człowieka zmienia materię makroskopową.


III. Skąd więc wzięło się łączenie manifestacji z fizyką kwantową?

Z metafory.

Współcześni autorzy duchowi zaczęli używać języka fizyki jako symbolu:

  • „pole kwantowe” = pole możliwości,
  • „superpozycja” = potencjał przyszłości,
  • „splątanie” = mistyczna jedność.

To poetycka narracja, nie ścisła teoria.

Problem zaczyna się wtedy, gdy metafora zostaje sprzedana jako dowód naukowy.

IV. Co jest mitem?

❌ Mit 1: Myśli emitują mierzalną energię zmieniającą rzeczywistość zewnętrzną

Nie ma dowodów, że sama myśl przyciąga wydarzenia w sposób fizyczny.

❌ Mit 2: Fizyka kwantowa dowodzi prawa przyciągania

Nie istnieje w literaturze naukowej teoria, która łączyłaby manifestację z mechaniką kwantową.

❌ Mit 3: Wszechświat „reaguje” emocjonalnie

Wszechświat nie ma intencji ani preferencji.

V. Co działa naprawdę? (I tu zaczyna się subtelna magia)

Tu sprawa robi się ciekawa.

1. Neuroplastyczność

Mózg zmienia się pod wpływem powtarzanych myśli.
Badania nad neuroplastycznością pokazują, że koncentracja na określonych celach realnie zmienia struktury neuronalne.

2. System aktywacji siatkowatej (RAS)

Gdy ustawiasz intencję, twój mózg zaczyna filtrować rzeczywistość pod kątem zgodnym z celem. Nagle „zaczynasz widzieć okazje”.

To nie magia.
To selektywna percepcja.

3. Efekt oczekiwania

Psychologia zna efekt placebo.
Jeśli wierzysz, że coś jest możliwe, twoje zachowanie subtelnie się zmienia:

  • podejmujesz decyzje,
  • wysyłasz sygnały społeczne,
  • zwiększasz aktywność.

To realnie zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu.

VI. A jednak… fizyka zostawia uchylone drzwi

Niektórzy badacze świadomości — jak Roger Penrose — spekulują nad głęboką relacją między świadomością a strukturą rzeczywistości.

Nie jest to dowód na manifestację.
Ale jest to przypomnienie, że nauka nie powiedziała ostatniego słowa.


VII. Manifestacja jako praktyka psychologiczna (a nie kosmiczna magia)

Jeśli odrzucimy pseudonaukę, zostaje coś znacznie ciekawszego:

Manifestacja to:

  • klarowność celu,
  • emocjonalne zaangażowanie,
  • wizualizacja,
  • konsekwentne działanie.

To połączenie intencji i sprawczości.

Nie „wszechświat ci daje”.
To ty zaczynasz działać w sposób spójny z wizją.

VIII. Mistyczny wymiar — który nie jest sprzeczny z nauką

Człowiek potrzebuje sensu.

Kiedy mówimy:
„Wszechświat mnie wspiera”

to często oznacza:
„Zaufałam sobie.”

Duchowość nie musi udawać fizyki.
Może być językiem doświadczenia wewnętrznego.

Jak pisał Carl Jung — synchroniczność nie jest magią, lecz spotkaniem znaczenia i zdarzenia.

IX. Weekendowa refleksja

Może pytanie nie brzmi:

Czy prawo przyciągania jest prawdziwe?

Ale raczej:

Jak bardzo jesteś gotowa/gotowy wziąć odpowiedzialność za swoją intencję?

Fizyka kwantowa nie jest talizmanem.
Ale uczy pokory wobec tajemnicy.

Manifestacja nie jest czarem.
Ale może być praktyką świadomego kierunku.

X. Konkluzja — między nauką a magią

✔️ Fizyka kwantowa nie potwierdza prawa przyciągania.
✔️ Nie ma dowodu, że myśli materializują rzeczywistość.
✔️ Istnieją jednak potężne mechanizmy psychologiczne, które sprawiają, że intencja zmienia życie.

Największym polem kwantowym, jakie znamy, jest ludzka świadomość.

A to pole wciąż pozostaje w połowie odkryte.

Na weekendowe pytanie zostawiam Ci jedno zdanie:

Może magia nie polega na tym, że wszechświat słucha twoich myśli.
Może magia polega na tym, że zaczynasz słuchać siebie.


🚀Powiązane

👉 Pole morfogenetyczne – czy nasze myśli naprawdę kształtują rzeczywistość?
👉 Efekt setnej małpy – czy świadomość zbiorowa istnieje?
👉 Innsaei – jak intuicja zmienia relacje i decyzje?


🔮 Najczęstsze pytania z Google (FAQ)

Czy prawo przyciągania działa naprawdę?

Prawo przyciągania nie jest potwierdzoną teorią naukową. Nie ma dowodów, że same myśli przyciągają zdarzenia w sposób fizyczny. Jednak koncentracja na celu, wizualizacja i pozytywne oczekiwanie mogą wpływać na nasze decyzje, zachowania i relacje — a to realnie zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu. Działa więc psychologia i neurobiologia, nie „kosmiczny magnetyzm”.


Czy fizyka kwantowa potwierdza manifestację?

Nie. Mechanika kwantowa opisuje zachowanie cząstek elementarnych w mikroskali. Nie dowodzi, że ludzka intencja zmienia rzeczywistość makroskopową. Eksperyment z dwiema szczelinami czy zasada nieoznaczoności Heisenberga nie są dowodem na prawo przyciągania — ich interpretacja w kontekście duchowości jest metaforyczna, nie naukowa.


Czy myśli emitują energię, która wpływa na świat?

Mózg generuje impulsy elektryczne i fale mózgowe, ale nie ma dowodów, że myśli emitują energię zdolną przyciągać wydarzenia. Natomiast myśli wpływają na:

  • poziom stresu,
  • postawę ciała,
  • sposób komunikacji,
  • decyzje.

To zmienia nasze otoczenie — pośrednio, nie magicznie.


Dlaczego niektórzy twierdzą, że manifestacja im zadziałała?

Najczęściej w grę wchodzą:

  • selektywna percepcja (zauważamy to, czego szukamy),
  • efekt placebo,
  • efekt oczekiwania,
  • zmiana zachowania wynikająca z wiary w cel.

Gdy człowiek wierzy, że coś jest możliwe, działa odważniej i konsekwentniej — a to zmienia rezultaty.


Czy wizualizacja ma sens?

Tak — jako narzędzie psychologiczne.

Sportowcy, liderzy i terapeuci wykorzystują wizualizację, ponieważ:

  • aktywuje podobne obszary mózgu jak realne działanie,
  • wzmacnia motywację,
  • zmniejsza lęk przed porażką,
  • zwiększa spójność intencji i działania.

To nie magia, to neuroplastyczność.


Czy „pole kwantowe” naprawdę istnieje?

W fizyce istnieją pola kwantowe opisujące interakcje cząstek. Jednak duchowe rozumienie „pola kwantowego” jako pola spełniającego życzenia jest metaforą, a nie terminem naukowym.


Czy prawo przyciągania może być szkodliwe?

Może być problematyczne, jeśli:

  • obwiniamy siebie za każde niepowodzenie („źle wibrowałam”),
  • ignorujemy realne działania,
  • zastępujemy terapię lub leczenie „manifestacją”.

Zdrowa postawa to połączenie intencji z odpowiedzialnym działaniem.


Czy można łączyć duchowość z nauką?

Tak — pod warunkiem, że nie mieszamy pojęć. Duchowość może być językiem doświadczenia wewnętrznego, a nauka językiem opisu rzeczywistości fizycznej. Konflikt pojawia się dopiero wtedy, gdy metafora udaje dowód.


Co zamiast „magicznej manifestacji”?

Praktyka świadomego kierunku:

  • jasne określenie celu,
  • regularna refleksja,
  • wizualizacja jako trening mentalny,
  • działanie mimo niepewności,
  • korekta strategii.

To realna sprawczość.


Czy świadomość ma wpływ na rzeczywistość?

Wpływa na Twoją interpretację, decyzje i działania, a przez nie — na bieg życia. Czy wpływa na strukturę kosmosu? Nauka nie potwierdziła tego. Ale pozostawia przestrzeń do dalszych badań nad naturą świadomości.

Holograficzny wszechświat – dowody naukowe na to, że rzeczywistość jest projekcją

„Wszechświat to nie coś, co po prostu istnieje — to coś, co wygląda, jakby istniało.”
– David Bohm, fizyk kwantowy

Czy to, co widzimy, dotykamy i odczuwamy, jest rzeczywiste? A może rzeczywistość to tylko cień rzucony na ścianę naszego umysłu – tak jak w platońskiej jaskini?
Od tysięcy lat filozofowie i mistycy podejrzewali, że świat nie jest tym, czym się wydaje. Dziś – z pomocą fizyki kwantowej, teorii strun i czarnych dziur – nauka coraz śmielej zbliża się do tego samego wniosku: rzeczywistość może być hologramem.

Ale co to właściwie znaczy?


Rzeczywistość jako hologram – czym jest ten koncept?

W fizyce holograficzny wszechświat to hipoteza mówiąca, że cała trójwymiarowa rzeczywistość, w której żyjemy, może być projekcją informacji zakodowanej na dwuwymiarowej powierzchni – niczym obraz 3D wygenerowany z cienkiej, płaskiej kliszy.

„To tak, jakby cała nasza rzeczywistość – przestrzeń, czas, cząstki – była jedynie cieniem informacji zaprogramowanej na kosmicznej powierzchni.”
– Leonard Susskind, fizyk teoretyczny

Pojęcie to nie jest metaforą duchową – to konkretna hipoteza fizyczna, która pojawiła się z potrzeby rozwiązania jednego z największych paradoksów nauki: co dzieje się z informacją, która wpada do czarnej dziury?


Czarne dziury, informacja i narodziny hipotezy holograficznej

W latach 70. Stephen Hawking ogłosił, że czarne dziury emitują promieniowanie i mogą z czasem wyparować. Ale jeśli tak, to… co dzieje się z informacją, którą pochłonęły? Czy znika na zawsze? To przeczyłoby jednej z podstaw fizyki – zasadzie zachowania informacji.

Tu na scenę wchodzi fizyka holograficzna. Główna idea: informacja o wszystkim, co wpadło do czarnej dziury, nie znika — zostaje „zapisana” na jej powierzchni, niczym na dysku twardym. A więc nie wnętrze dziury zawiera dane, ale jej granica.

„Wszystko, co widzisz, co czujesz i czego doświadczasz, może być zakodowane na odległej powierzchni Wszechświata — jak film na ekranie, który odbierasz jako rzeczywisty, choć jego źródło znajduje się gdzie indziej.”
– Gerard ’t Hooft, laureat Nagrody Nobla

Z tego wynika rewolucyjny wniosek: cały nasz wszechświat może być jak czarna dziura – a więc projekcją danych z jego granicy.


Dowody eksperymentalne – czy nauka potwierdza holograficzność?

W 2017 roku zespół fizyków z Uniwersytetu w Southampton opublikował wyniki badań wskazujące, że zachowanie mikrofalowego promieniowania reliktowego (pozostałości po Wielkim Wybuchu) może być zgodne z modelem holograficznym wszechświata. Oznacza to, że dane o całym kosmosie mogłyby być zakodowane na jego odległym, dwuwymiarowym „horyzoncie zdarzeń”.

Inne badania, m.in. obserwacje fluktuacji kwantowych oraz modele przestrzeni czasu w teorii strun, również dostarczają matematycznych podstaw dla koncepcji holograficznej.

To jednak dopiero początek. Nikt jeszcze „nie udowodnił” holograficznej natury rzeczywistości – ale naukowcy mówią wprost: to hipoteza, której nie da się już ignorować.


Mistycy i fizycy mówią podobnym językiem?

Zaskakujące jest to, jak wschodnie filozofie od tysięcy lat intuicyjnie mówiły o rzeczywistości jako iluzji, projekcji, grze cieni.

  • W hinduizmie istnieje pojęcie Maja – złudzenia świata materialnego, który tylko wydaje się rzeczywisty.
  • W buddyzmie mówi się, że świat jest snem, a przebudzenie to oświecenie.
  • W sufizmie: świat jest odbiciem tajemnicy Boga, nie jej pełnią.

„To, co postrzegasz, to nie jest świat. To twoje odbicie świata. Patrz głębiej.”
– Rumi

Czy nauka i mistyka spotykają się dziś na wspólnym gruncie? Czy odkrywamy fizycznie to, co duchowo przeczuwały kultury od tysięcy lat?


Jeśli rzeczywistość jest projekcją – to czym jesteśmy my?

Najbardziej prowokujące pytanie nie dotyczy już wszechświata, ale nas samych.

  • Jeśli to, co odbieramy jako materia, to tylko informacja…
  • Jeśli czas i przestrzeń są wynikiem przetwarzania danych…
  • Jeśli świadomość jest elementem tej samej iluzji…

…to czy jesteśmy tylko awatarami w kosmicznej symulacji? A może – odwrotnie – świadomość jest pierwotna, a świat jest jej hologramem?

David Bohm, współczesny fizyk i przyjaciel Krishnamurtiego, twierdził:

„To nie tak, że świadomość powstaje w materii. To materia istnieje w świadomości.”


Gdy fizyka staje się filozofią

Hipoteza holograficznego wszechświata nie jest tylko zawiłą spekulacją fizyków. To inspirująca opowieść o tym, że rzeczywistość jest bardziej tajemnicza, subtelna i niezwykła, niż jesteśmy w stanie pojąć.

Być może jesteśmy częścią projektu – ale niekoniecznie symulacji komputerowej. Może jesteśmy projekcją sensu, świadomości, Boskiej Matrycy. A świat to lustro, w którym patrzy na nas coś więcej niż materia.

„To, co jest prawdziwe, nie zawsze jest rzeczywiste. A to, co jest rzeczywiste, nie zawsze jest tym, czym się wydaje.”
– Nassim Haramein

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #myśli #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Świadomość jako tajemnica wszechświata: Filozoficzne zagadki naszego istnienia

Czy wszechświat ma świadomość? Czy świadomość jest cechą tylko ludzkiego umysłu, czy może istnieje jako subtelna warstwa rzeczywistości – obecna w materii, energii, przestrzeni i czasie? Czy jesteśmy obserwatorami wszechświata, czy jego uświadomioną częścią?

Pytania te prowadzą nas poza granice neuronauk, poza definicje psychologii i ku strefie, gdzie filozofia, fizyka i mistycyzm splatają się w jedną opowieść: o świadomości jako najbardziej nieuchwytnej, a jednocześnie najbardziej fundamentalnej tajemnicy istnienia.

Myślenie, które wie, że myśli

To, co nazywamy świadomością, jest jak zwierciadło: odbija świat, ale nie daje się uchwycić. Świadomość to nie tylko wiedza – to wiedza o tym, że wiemy. Jest w niej meta-wymiar, głębszy poziom obecności, którego nie da się zredukować do cząsteczek, synaps i impulsów.

Filozofowie od wieków próbowali zgłębić ten paradoks. René Descartes twierdził: „Cogito, ergo sum”myślę, więc jestem. Ale przecież myślą też komputery. Czy to znaczy, że są? Czy samo myślenie to już świadomość?

Thomas Nagel, filozof świadomości, zapytał: „Jak to jest być nietoperzem?” – i nie chodziło mu o dźwięki, lecz o samo doświadczanie istnienia z innego punktu widzenia. To pytanie dotyczy nie tylko zwierząt – dotyczy również naszej zdolności do empatii, introspekcji i zadziwienia nad tym, że jesteśmy.

Wszechświat i umysł – zwierciadła?

Najnowsze teorie fizyki, jak mechanika kwantowa, otwierają przed nami zadziwiające możliwości interpretacji natury rzeczywistości. Cząstki elementarne zachowują się jak fale – dopóki ktoś na nie nie spojrzy. Obserwator wpływa na to, co zostaje zaobserwowane. A zatem: czy świadomość kształtuje świat? Czy może świat – w swojej najgłębszej istocie – jest świadomością?

Filozofia panpsychizmu, którą wspierają niektórzy współcześni fizycy i filozofowie (jak Philip Goff), głosi, że świadomość to podstawowa właściwość materii – równie pierwotna jak masa czy ładunek. Jeśli tak, to nawet elektron posiada jakiś, choćby mikroskopijny, aspekt przeżywania.

Z kolei teorie świadomości jako pola kwantowego (Penrose i Hameroff) zakładają, że umysł nie jest tylko funkcją mózgu, ale rezonuje z głęboką strukturą wszechświata – jakby świadomość była falą, a mózg odbiornikiem.

Ciało, które śni o duszy

Na poziomie egzystencjalnym, świadomość dotyka tego, co najbardziej intymne i najtrudniejsze do opisania: naszej tożsamości, wolności, poczucia sensu.

Kim jestem, gdy zamykam oczy i nie wiem, co myślę? Skąd przychodzi myśl, zanim ją wypowiem? Dlaczego czuję, że „ja” to coś więcej niż tylko biologia?

Mistyczne tradycje świata – od sufizmu przez zen po mistykę chrześcijańską – mówią o świadomości jako iskrze Boga, czystej obecności, czuwającym oku, które nie śpi. Co ciekawe, wiele z tych opisów pokrywa się z relacjami ludzi, którzy doświadczyli głębokiej medytacji, kontemplacji lub bliskości śmierci.

Czy to możliwe, że świadomość nie jest „nasza”, lecz że my jesteśmy chwilowym odbiciem jednej, większej świadomości?

Ciekawostki, które zadziwiają

  • Według teorii „świadomości kosmicznej” (cosmic consciousness) autorstwa Richarda Bucke’a, niektóre osoby doświadczają nagłego „przebudzenia” – poczucia jedności z całym wszechświatem i głębokiej wiedzy, której nie da się wypowiedzieć słowami.
  • Carl Jung pisał o „nieświadomości zbiorowej”, której archetypy są wspólne dla całej ludzkości. A zatem – nasze sny i myśli mogą być częścią większej, wspólnej matrycy istnienia.
  • Część fizyków, jak Erwin Schrödinger, uważała, że „świadomość jest jedna” – a indywidualność to tylko iluzja związana z ciałem. Gdy umysł cichnie, pozostaje tylko czyste „jestem”.

Czy świadomość jest ostatnią tajemnicą?

Może nigdy nie uda nam się jej „zmierzyć” w laboratorium. Może nie da się jej zamknąć w formule matematycznej ani wyizolować w neuronowej sieci. Ale być może – i na tym polega piękno tej podróży – to właśnie świadomość pozwala nam zadawać pytania, które czynią nas ludźmi.

Nie tylko analizujemy świat. Potrafimy się nim zachwycać. I właśnie to zdumienie jest najczystszym wyrazem świadomości.

„Nie jesteśmy ludźmi szukającymi doświadczeń duchowych. Jesteśmy duchami, które przeżywają ludzką przygodę.”
— Pierre Teilhard de Chardin

Na koniec

Świadomość nie daje się złapać jak kamień, nie można jej zważyć ani rozciąć. A mimo to – to ona pozwala nam kochać, marzyć, myśleć o śmierci i pytać, co było przed początkiem.

W świecie pełnym hałasu, danych i algorytmów, świadomość pozostaje czymś… bezcennym. Jak szept w ciszy, który mówi: „Jestem. Patrzę. I chcę zrozumieć.”

#art #astrologia #birds #celtowie #creative-writing #duchowość #dusza #emocje #energia #ezoteryka #filozofia #fizyka #forest #grzyby #inspiracje #intencja #intuicja #Kingfisherprzykawie #kreatywność #książka #księżyc #kwantowa #magia #mushrooms #myśli #natura #nature #nauka #okultyzm #pisanie #podświadomość #pole #psychologia #ptaki #rytuały #rzeczywistość #sny #spokój #symbole #twórczość #umysł #warsztat #wild #zima #świadomość

Wszechświat

Za oknem wieje. Wiatr sczesuje z uporem maniaka ostatnie żółte liście z brzozowych koron. Fala szumu przetacza się przez ulice i skrzyżowania. Pewnie zatrzymuje się przed Kościołem. Jeśli tak, to tylko po to żeby zawrócić, rozpędzić się na prostej i uderzać w moje szyby z niezrozumiałym gniewem. Później znowu milknie udając, że odszedł na dobre. Żeby wyskoczyć niespodziewanie koło Żabki.

Dzisiaj tylko desperaci i zawodowcy decydują się na wyjście. Na walkę z zimnym naporem złośliwych podmuchów, ciągów, tchnień miejskiego wietrzyska. Muszą dotrzeć na stanowiska biurek, kartek, ekranów, taśm, tasiemek i wyrobić na nich w pocie czoła normy, efekty, produkty końcowe i stworzyć początkowe plany następnych. Kołowrotek wielkiego chomika czasu musi się kręcić. Pod presją ciągłego niedoczasu należy wytwarzać dobra, które są częścią innych dóbr. Zasilać PKB. Dodawać mu mikro czynności, żeby rósł w siłę za sprawą naszych rąk i nóg, aż do upragnionego piątku albo do soboty. Kiedy jeden lub dla szczęściarzy nawet dwa wieczory będą wolne od wszelkich robót a mięśnie będą mogły bezkarnie wiotczeć przed kolorowymi platformami z trójkątami niedojedzonych ostatnich części usychających w płaskich pudełkach.

W Aldim czekoladowe Mikołaje uśmiechają się już zadziornie przez foliowe woalki leżąc rzucone przez rękę olbrzyma na druciane stoły. Czekoladowe prostokąty i kwadraty przylegają bokami w nieskończonej słodkiej mozaice. Jeszcze brzuchate okręgi z brązowym spodem kokosowych ciastek, w pudełeczkach z trzema przegródkami nie pozwalają myśleć logicznie w tej przeplatanej kiczem bajce. A my znowu nie damy się tak łatwo naciągnąć. Omamić soczystymi barwami i zapachami spod uchylonych papierków. Nie z nami takie numery. Marketingowe, podprogowe manipulacje. My proszę pani, przyszliśmy tylko po chipsy…

Zapomniałam, że mam dziś urodziny. J. Zawsze pamięta. I znajomi na FB. Algorytm raz napisany nie zawodzi. Powtarza się jak fazy księżyca. Ja jednak mam mieszane uczucia w celebrowaniu takich dni. Może dla tego, że tak naprawdę nie umiem świętować ani robić z nich użytek na cel własny jak reszta społeczeństwa. Nie umiem poświęcać sobie uwagi i jest mi nieswojo, że ktoś musi. Ostatnio świętowanie czegokolwiek przyjmuję z powątpiewaniem.

Dochodzi dziewiąta a cisza jeszcze trwa w swojej najpiękniejszej formie. Prawdziwy prezent od Wszechświata. Cisza i miarowy oddech niczego. Bez pośpiechu. Wolniutko przed śniadaniem. Bez przepychanek i roszczeń Wszechświat mi robi dobrze za darmo. Zanim rozdzwoni się telefon ze sztucznymi formułkami naczynie prawdy napełni się spokojem i umocni do obiadu. Przed kolacją zwiastuję wybuchy i perturbacje ale wieczorem wszystko się wyrówna. Ruszy posuwistym ruchem stopy w stronę harmonii. Niestety nie w tym tygodniu. Ten trzeba przetrwać i zapomnieć. Ale w następnym może zdarzy się cud.